 |
|
wrrr rodzice mówią, że jestem niedojrzała. żebym głośno nie słuchała muzyki bo na starość będę głucha. żebym nie siedziała na ziemi, bo w przyszłości będę chorować. mówią, żeby się ciepło ubierać, bo jak będę starsza to będę mieć problemy ze zdrowiem. mówią, że nie powinnam wieczorami wychodzić z domu, bo to przecież nigdy nie wiadomo co czeka za rogiem. i w pochmurny dzień, mówią że powinnam zostać w domu, bo zmoknę i będę chora, bo nie warto w taką pogodę iść na rower, na spacer, ze znajomymi. ale ja się pytam, po jaką cholere mam się tym martwić? jaką mam gwarancje że wogóle dożyje tych dni o których tak mówią?! zresztą, po co na starość będzie mi dobry słuch, wspaniałe zdrowie, co ja w tedy będę mogła zrobić. czy nie lepiej mieć chociaż co wspominać? wolę czerpać garściami póki jeszcze mogę. przestać wreszcie tak bardzo martwić się o jutro.
|
|
 |
|
myję się męskim żelem pod prysznic - bo ładnie pachnie ,nie piję actimela - bo wolę aktiplus z biedronki ,guję rushoffą żumę orbit ,jestem nutelloholiczką ,nałogowo piję kapucino i bardzo lubię kakałko. jestem uzależniona od wody truskawkowej żywiec zdrój. mówią mi ,że jestem feministką. nienawidzę chłopaków ,bo kiedyś jeden zniszczył mi życie. niestety mam słabość do niebieskich oczu. i wtedy zaczyna się problem : niby go nienawidzisz ,ale jednak coś cię do niego ciągnie. no. cała ja (: niepoprawna feministka.
|
|
 |
|
W przyjaźni musimy nauczyć się wybaczać choćby to co najgorsze choćby to co najbardziej boli choćby ból był tak ogromny że paraliżowałby nasze wszystkie zmysły że byłyby one nie do ogarnięcia nie do opanowania.
|
|
 |
|
Weź mnie za rękę, zaprowadź mnie do hipermarketu, oprzyj o półkę z chipsami i zacznij całować bez opamiętania. Mam gdzieś, te wszystkie plastikowe uczucia, sztuczne uśmiechy. Udawanie szczęścia, tylko po to, a byoszukać własną podświadomość. Imitacja radości, nigdy nie wyjdzie naturalnie...I to nieustanne czekanie, napisze , nie napisze . Wchodzisz w jego okienko i myślisz ' nie to on powinien'. Nie zapomniałam.. Nie przestałam kochać.. Nieprzestałam tęsknić i myśleć o Tobie. I wcale się nie pogodziłam z myślą, że jużnie wrócisz. I tylko jakoś dziwnie mi gdy widząc Cię daleko gdzieś nadal czujęte motylki w brzuszku i łzy cisnące się do oczu. Kocham Cię wciąż.. Tak bardzo mi Ciebie brakuje.. Nauczyłam się już udawać przed innymi, że nic do Ciebie nie czuję. Lecz w środku nic się nie zmieniło bo nadal jesteś najważniejszą osobą w moim życiu..
|
|
 |
|
no powiedz mi jak to jest. nie jestem sławna jak Hannah Montana, nie mam cycków takich jak Pamela Anderson, nie posiadam takiej klasy ja Elizabeth Taylor, nie mam żadnego talentu. a mimo wszystko, taki chłopak jak ty, chce być akurat ze mną.
|
|
 |
|
uciekasz, boisz się, brak sił? odwagi? chowasz się przed ludźmi, boisz się uczuć. nagle dorastasz, czujesz się samotny, dochodzisz do wniosku, że to był błąd. teraz jest ten czas, jesteś innym człowiekiem, gotowym by wyjść na przeciw wszystkiemu i wszystkim. nagle czujesz rozczarowanie. na swojej drodze nie spotykasz nikogo, każdy ma już swoje życie, swoje sprawy. myślałeś że wszyscy będą czekać aż dorośniesz?
|
|
 |
|
Benjamin Franklin jakieś 200 lat temu powiedział 'nigdy nie odkładaj do jutra tego, co możesz zrobić dzisiaj' dlaczego go nie posłuchałeś i już 14 lutego nie powiedziałeś mi, że będę dla Ciebie tylko zabawką? Wtedy by jeszcze tak nie bolało.
|
|
 |
|
a jak będę umierac to powiem: ' kurwa faajnie było' ; )
|
|
 |
|
i ciągle mam to poczucie winy, że to przeze mnie ten związek się rozpadł .
|
|
 |
|
kolejny pusty dzień. w jej myślach co chwila coś innego. wciąż ma nadzieje, że marzenia, w które przestała już wierzyć spełnią się. jej myśli niszczy rzeczywistość, a bit ulubionej piosenki zaczyna się nudzić. zabrakło jej zasad, które zawsze łamała, a wszystko co było przestawało istnieć.
|
|
 |
|
kolejnym etapem jej życia, było to by od nowa odkochać się w nim i szybko zapomnieć.
|
|
|
|