 |
|
"Pisała o śmierci, o samobójstwie, pisała cytaty, opisy, wiersze, piosenki.. Ale nie mówiła mu tego wprost. Gdy się pytał czy chce się zabić, zaprzeczała.. Wziął to na serio dopiero wtedy, gdy jej już nie było."
|
|
 |
|
Tak! Jeszcze raz pokaż mi, jak bardzo nic nie znaczę...
— jakbym nie zrozumiała za pierwszym razem.
|
|
 |
|
Wiele rzeczy zaczynamy rozumieć późno,
jeszcze więcej bardzo późno,
a najwięcej zbyt późno.
|
|
 |
|
Dziś tak często kochamy osoby, które nie są w stanie pokochać nas. Wykańczamy przez to nasze serca, nasze całe organizmy i czekamy, tęsknimy, umieramy w bólu każdego pieprzonego dnia. / napisana
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz, ile kosztuje mnie powstrzymywanie łez, bo nie chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że sobie nie radzę.
|
|
 |
|
Już nigdy nie będę walczyć o Twoje towarzystwo. Gdybyś chciał to byś był.
|
|
 |
|
Wolałeś swoje życie kretyna, szczęście by nas znudziło.
|
|
 |
|
Kobiety bywają zazdrosne o nieobecność.
|
|
 |
|
Tamtego dnia nie pomyślałam o konsekwencjach. Nawet nie przyszło mi do głowy, że będę musiała o tym wszystkim kiedyś zapomnieć.
|
|
 |
|
Wszystko zaczęło się od niewinnego spojrzenia. Zajrzał w moje oczy i nagle poczułam, że serce zaczęło wyrywać się w jego kierunku. To prawie tak jakby miał w sobie jakiś magnez, bo nagle nie potrafiłam przestać o nim myśleć i każda cząstka mojego ciała chciała go poznać i mieć jak najbliżej siebie. Uzależniał mnie od swojej osoby od samego początku naszej znajomości, a ja naiwna zawsze mu ulegałam. Boże, do dziś nie wiem jak to się stało, że to właśnie on rozkochał mnie w sobie do granic szaleństwa. W jego towarzystwie czułam ogromną euforie i pozwalałam aby zastąpił mi cały świat. To nie była dobra decyzja, bo gdy odszedł ból sparaliżował całe moje ciało. Ulotniło się ze mnie życie, nie chciałam znać samej siebie, bo ja po prostu bez niego nie istniałam. Nie miałam sił wstać z łóżka, nie miałam siły jeść, mówić, chodzić, uśmiechać się. Nie miałam ochoty patrzeć na słońce i na radość innych ludzi. Chciałam umrzeć, chociaż w sumie umierałam i to każdego dnia, z miłość. / napisana
|
|
 |
|
Jestem w szkole,śmieje się z przyjaciółmi. Udaje,że jest dobrze. Przychodzę do domu i znów się zaczyna spojrzę a lustro i widzę siebie, grube nogi, brzuch i całą resztę. Próbuje się tym nie przejmować. Wchodzę na tumblr'a,wyrażam siebie. Jestem już trochę spokojniejsza. Włączam facebook'a widzę Ciebie ale wiem że już nie jesteś mój. Nie mogę do Ciebie już nawet napisać. Nie mogę nic. Nie ma już nas. Przychodzi czas na sen. W kółko myślę o jednym..
|
|
|
|