 |
|
- Byłem głupi.
- Byłeś.
- Nie chcę Cię stracić, zrozum.. - Spojrzał na nią. Była smutna. On też.
- Odepchnąłeś mnie! Zapomniałeś! Wiesz, kurwa, ile wylałam łez?! Ile płakałam?! - Przerwała. Łzy zamazywały jej całą twarz.- O, proszę. Patrz. Samo leci. Zadowolony?!
- Ja.. Ja wiem. Nie powinienem. Przepraszam. Cholera przepraszam! - Krzyknął.
- Kochałam cię!
- Mała..
- Nie mów tak do mnie! Idź już. Spierdalaj z mojego życia.- Powiedziała, po czym mocno się do niego przytuliła.
Nie mówiąc nic przytulił ją jeszcze mocniej.
- Brakowało mi ciebie. Tak bardzo tęskniłam.- Wydusiła przez łzy.
- Spokojnie. Jesteś bezpieczna.
|
|
 |
|
Pamiętasz jak mówiłam, że niczego się nie boję, że jestem silna, że zawsze daję radę? Wycofuję te wszystkie słowa. Boję się. Boję się, że kiedyś stracę przyjaciół, że wszyscy odejdą tak jak kiedyś zrobiła to "była przyjaciółka". Nie jestem silna udaję przed ludźmi. Przy was nie płaczę, ale gdy tylko wracam późnym wieczorem do domu łzy same wypływają z mych oczów widząc jak bardzo się staczam, jak spadam na samo dno. Mówiłam, że dam radę? Kłamałam, zawsze dawałam ale teraz moje życie zmieniło się o 360 stopni teraz jest ciężko, teraz już nie daję rady..
|
|
 |
|
Choćbyś miała przestać spać i zesrać się żwirem, nigdy, nigdy się nie poddawaj, moja droga. Zapamiętaj to sobie, bo jeszcze nie raz będziesz płakać pod prysznicem i tak samo często będziesz musiała wyjść spod strumienia gorącej wody i żyć dalej. Nie zgub się w tym syfie.
|
|
 |
|
Płaczę. Idę ulicą i płaczę. Łzy mi wchodzą do ust. A taka byłam wesoła nie tak dawno, tak sobie szłam w podskokach wesoło. A teraz płaczę. Cały brzuch mi się trzęsie od płaczu.
|
|
 |
|
Uwielbiam to co banalne... banalne przepuszczanie w drzwiach, podanie dłoni przy wysiadaniu z samochodu, dosunięcie krzesła przy kolacji, pocałunek w dłoń na powitanie, no i miłość - też całkiem banalne.
|
|
  |
|
Mówisz mi jak mam stać, lepiej powiedz jak iść. / Hades
|
|
 |
|
- Jaka Ona była?
- A płakałeś kiedyś, synu?
- Każdy chyba..
- Ja płakałem, gorzko płakałem, jak było mi źle, jak jej nie było, nie miałem jej, a chciałem, potrzebowałem. Wiedziałem od początku, że tylko ją.. i tylko z nią, wszystko. Z nią leżeć w słońcu, z nią wędrować, jak oglądać świat to jej oczami, mówić, to jej ustami... ale znikała i nie miałem jej, i sił też nie miałem, i łamałem się jak sucha gałąź. I rwałem włosy z głowy, myśląc, jak ją zatrzymać, kiedy traciłem ją z oczu. Potrzebowałem jej głosu, śmiechu, jej łez, bardziej niż ona mnie całego... Myślisz, synu, że mi wstyd? Postawiłbym pomnik i zapisał to wszystko na nim, i klękałbym przed nim, do końca życia.
|
|
 |
|
Zwierzanie się drugiemu człowiekowi jest w gruncie rzeczy jak gra, w której albo wszystko się przegrywa, albo wygrywa. Ten drugi jest zawsze przeciwnikiem i dokładnie tak należy go traktować. Żaden gracz nie kładzie odkrytych kart na stole. Trzyma je w dłoni i wybiera, które wyrzucić pierwsze, a które zatrzymać do końca.
|
|
  |
|
Prawdziwych przyjaciół poznajesz i
nawet nie wiesz kiedy nimi się stają. Bo nie można
założyć " A ta osoba będzie moim przyjacielem". / gieenka
|
|
 |
|
Lubię czytać i pić kawę sama . Lubię jeździć sama autobusem i wracać sama do domu . Mogę wtedy wszystko przemyśleć i puścić wodze fantazji . Lubię jeść i słuchać muzyki sama . Ale w momencie gdy widzę matkę ze swoim dzieckiem, dziewczynę ze swoim ukochanym albo dwie śmiejące się przyjaciółki zdaję sobie sprawę, że choć lubię być sama, nie mam ochoty być samotna . Niebo jest piękne, ale ludzie są smutni . Potrzebuję kogoś kto nie ucieknie ode mnie jak inni .
|
|
 |
|
Są kobiety, które nie potrafią docenić facetów, którzy je po prostu kochają. Szukają w związku nieustannego napięcia, emocji, kłótni. Dobra miłość jest synonimem nudy. Pociągają ich faceci, którzy są nieosiągalni albo niezaangażowani uczuciowo, o których muszą nieustannie walczyć. Są kobiety, które zawsze będą wybierały drani, a potem płakały nad zniszczonym życiem.
|
|
 |
|
Patrzę w lustro i widzę jak codziennie coraz bardziej gasną moje oczy.
|
|
|
|