 |
|
Czuję się jakbym była przywiązana do Ciebie. I zupełnie nie wiem jak mam sobie poradzić z tym uczuciem, bo dopóki byłeś przy mnie to tak doskonale prowadziłeś mnie przez życie, a teraz? Teraz Ciebie już nie ma, a ja gubię się niczym małe dziecko. Nie wiem jak mam poprowadzić swoje życie, jak patrzeć na świat bez Ciebie. Muszę chyba na nowo nauczyć się istnieć sama, bez Ciebie, bez serca. To będzie jeszcze trudniejsze, bo chociaż minęło już tyle czasu to ja i tak nie wiem jak mam sobie radzić. Nie potrafię przyzwyczaić się do tej pustki, bo och my przecież, my mieliśmy trwać razem, już na zawsze. Nie, to nie jest sprawiedliwe takie składanie obietnic i ich niedotrzymywanie. Nie można dawać nadziei, nie można rozkochiwać w sobie kogoś kogo się nie kocha. Nie miałeś prawa tego robić, a później mnie zostawiać. Nie miałeś prawa odejść i nie powiedzieć mi jak mam dalej żyć. Pomóż mi jakoś. Jesteś mi to winien. / napisana
|
|
 |
|
Czy mam przyjaciół ? Czasem sama się nad tym zastanawiam, bo przyjacielem nie można nazwać osoby, która jest przy Tobie non stop, i z którą świetnie się bawisz. Dla mnie przyjaciel to ten, którego może nie być w Twoim życiu nawet parę miesięcy , a który gdy tylko wróci, spojrzy w Twoje oczy i mimo sztucznego uśmiechu na twarzy- będzie wiedział, że coś jest nie tak.
|
|
 |
|
Kto Ci zapłacił, byś tak mnie wkurwiał?!
|
|
  |
|
Gdy zamknę oczy obsyp mnie magicznym proszkiem by budząc się stała tam gdzie chcialabym stać i bym miala wszystko poukładane i bym nie pamiętala starego życia. I cieszyła się tym co mam bo było by lepsze bo nowe. / gieenka
|
|
  |
|
A dziś? Jestem tu i nie wiem czego chce. Marzenia przestają mnie jarać. Wszystko co miało kolor zbladło. Jest mi smutno i nie wiem czego chce, i nie wiem gdzie idę, i już nie wiem nic. Głucha noc nastała w mym sercu. I chciałabym być suką bez uczuć. I chciałabym żyć. / gieenka
|
|
 |
|
A później przychodzi wieczór i już możesz spokojnie pozbyć się tego udawanego uśmiechu i nie musisz wstydzić się łez. Dobrze wiesz, że to wieczorem tęskni się najbardziej i to wieczorem wszystko mocniej boli. Tak jakby razem z ciemnością przychodziło silniejsze cierpienie. Jakby ból zaprzyjaźnił się z mrokiem. Zamykasz się w pokoju, gasisz światła, włączasz po cichu muzykę i umierasz. Czujesz się fatalnie, a rzeczywistość zupełnie traci na znaczeniu. Dusisz się, zanosisz się od łez i zadajesz sobie milion pytań, na które już nikt nie udzieli Ci odpowiedzi. I codziennie przechodzisz to samo, od nowa, a ból, on wcale nie słabnie. / napisana
|
|
 |
|
Jesteś powodem dla którego dzisiaj się najebie, zajaram i odejdę w chuj nie wiem gdzie.
|
|
 |
|
"Siedziała, płakała, wyrywała sobie włosy z głowy i gryzła ręce, nie wiedziała co jeszcze może zrobić żeby jakoś zakończyć to cierpienie,przerwać ten okropny ból.. Wcześniej nie raz widziała zdjęcia pociętych rąk, nóg, brzucha i innych części ciała u dziewczyn, wtedy jeszcze tego nie rozumiała. W pewnym momencie pomyślała "Może naprawdę im wszystkim to pomaga,może naprawdę to kończy cierpienie..Może pomoże też mi.." Po czym wzięła maszynkę, z której wyciągnęła żyletki.. Od tamtej pory robi to zawsze gdy jest jej źle.. Problem tkwi w tym, że nie wie jak i nie potrafi przestać. Uzależniła się,uzależniła się od swoich zimnych i ostrych przyjaciółek. Wkrótce tylko one z nią pozostaną.."
|
|
 |
|
"Pomimo miliona kłótni, tysiąca wyzwisk i tylu nieprzyjemnych sytuacji dalej traktuję Cię jako przyjaciółkę, jako siostrę, której nigdy nie miałam."
|
|
 |
|
Często zastanawiam się po jaką cholerę Bóg pozwala mi tak szybko przyzwyczajać się do innych ludzi. Przecież oni zawsze odchodzą, a ja zostaję z tym swoim głupim przyzwyczajeniem czując się jak porzucony w lesie pies. / napisana
|
|
 |
|
KOCHAM GO CAŁYM SERCEM! MÓJ MĘŻCZYZNA, MÓJ SKARBUŚ, MOJE NATCHNIENIE DO ŻYCIA, MOJE WSZYSTKO! ♥
|
|
 |
|
Nigdy nikogo o nic nie błagaj. Wyproszona rzecz już nie daję tyle samo radości co dana z własnej woli. Nie żebrz o miłość, bo dostaniesz chłam.
|
|
|
|