 |
|
I trzymaj mnie w ramionach aż policzę do trzech : jeden,dwa,dwa.. dwa.
|
|
 |
|
za każdym razem kiedy słyszę dźwięk przychodzącej wiadomości modle się by była od Ciebie: "hej! znajdziesz dziś dla mnie trochę czasu piękna?" niestety, koleżanka zaprasza na grilla, znów wygrałam ileś tysięcy złotych czy samochód, ja wolę popołudnie z Tobą...
|
|
 |
|
największa radość jest wtedy, gdy nic, ani nikt, jej wcześniej nie zapowiada
|
|
 |
|
Codzienne spacery, co weekendowe imprezy, poranne kace, wieczorne rozmowy, godziny tzn 'bani', bóle brzucha spowodowane nadmiarem śmiechu, podniesione do góry kąciki ust, oczy pełne szczęścia . Tylko tyle, a może aż tyle wystarczy by wiedziała, że życie jest piękne. Paczka przyjaciół, zimne piwo i dobiegające uszy wszystkich dookoła dźwięki błogiego, szczerego śmiechu, który wyraźnie wskazuje na to, że ktoś tu jest szczęśliwy.
|
|
 |
|
Przytulę się do Ciebie w słoneczny dzień, Wtedy samotność, odejdzie w cień. Z całuję smutek z Twego czoła, mroczny. Usunę z Twoich oczu, cień widoczny. Poproszę o miłość. Przytulę się do Ciebie w wieczór chłodny. Pocałuję policzek od łez moich mokry. Musnę Twoje usta, zaciśnięte w milczeniu, Spojrzę w szare oczy, w nagłym pragnieniu. Poproszę o miłość. Przytulę się do Ciebie w noc księżycową, Obudzę uczucie, wraz z nadzieją nową. Wtulę twarz w Twoje dłonie kochane, Zmęczone powieki pocałunkiem zamknę. Poproszę o miłość. Przytule się do Ciebie, świtem szarym, Powiem, że jesteś moim światem całym. Powiem, że tylko Ciebie widzę, Powiem, że odejdę jeśli Cię krzywdzę. Poproszę o miłość.
|
|
 |
|
przy muzyce kochaj, nienawidź, pij za błędy, śnij
|
|
 |
|
- Co mógłbyś zrobić dla kobiety z miłości ? - Zapytaj ją o najgłupszą, najtrudniejszą do zdobycia i najbardziej nierealną rzec, jaką kiedykolwiek sobie wymarzyła, powiedz mi jaka to rzecz, a ja na drugi dzień położę Ci ją na biurku.
|
|
 |
|
Do kieszeni chowam najwspanialsze chwile, aby móc kiedyś wyciągnąć je wszystkie i śmiało powiedzieć 'momentami jednak byłam szczęśliwa'.
|
|
 |
|
Czasami czujesz, że wszystko co robisz, robisz źle. Czasami chcesz uciec niewiadomo dokąd, być tam zupełnie sama i myśleć.Myśleć nad tym jak Twoje życie jest beznadziejne, jak każdy "przyjaciel" odchodzi gdy właśnie wszystko się w Tobie łamie, a Ty potrzebujesz oparcia. Czasami chciałabyś żeby wszystko było takie proste.Żeby miłość była w zasięgu ręki, żeby ON nigdy nie odchodził i Ty nie musiała za NIM tęsknić.Nie chciałabyś mieć wszystkiego, jedynie cząstkę tego co mają inni.Tego, do którego można się przytulić gdy wszystko idzie źle i tych, z którymi możesz podzielić się każdą chwilą swojego życia. Chciałabyś mieć tak niewiele, a tymczasem nie masz nic.Siedzisz tylko w za dużym swetrze, na łóżku, słuchając dołującej muzyki, a w ręku trzymasz herbatę i płaczesz.Nie masz nawet siły modlić się do Boga żeby to wszystko zmienił, bo jesteś pewna, że nie zmieni nic. Masz za mało sił żeby spać, za mało sił żeby gdziekolwiek iść. Nie masz nic, a przecież jeszcze niedawno miałaś tak wiele...
|
|
 |
|
Po prostu nie wolno mi stać się kobietą, która wypłakuje się do poduszki, bo odczuwa pustkę, bo nie może mieć tego, czego pragnie.
|
|
 |
|
proszę, zrób cokolwiek, żebym chociaż wiedziała na czym stoję.
|
|
 |
|
nigdy nic nie jest wystarczająco wyjaśnione.
|
|
|
|