 |
|
wymieniając swoje wady, podawał uzależnienia. wszystkie zgony na imprezach wsadził do jednego worka, który, zaczepiony na ramieniu, miał być jego walizką w podróży do piekła. przy jego pokorze, czułam się tylko jak przeklęta wręcz grzesznica, która wcale nie żałowała swoich przewinięć, a na liście słabości wpisywała wyłącznie jego imię. taszcz tu jego osiemdziesiąt i trochę kilo do samego piekła-przerzucam się na fajki.
|
|
 |
|
oczy przemawiające światopoglądem różnym od mojego, ... zawierające cały mój świat.
|
|
 |
|
jednym słowem? pustka. dokładniej? pustka - coś, co usilnie staram się zdefiniować i czego próba za każdym razem wgniata moje serce w mostek. zaprosiłam ją. za dużą ilością czasu wysłałam jej krótkie zaproszenie w delikatnej kopercie, pachnącej jego perfumami, jakby uwydatniając to, czego tak cholernie mi tego wieczoru brakuje.
|
|
 |
|
'Po prostu chciałabym już nie cierpieć, nie czuć. Być tylko kimś kto stoi z boku i patrzy na to wszystko, być takim obojętnym duchem. Nie przejmować się, tym co się dzieje. Nie płakać. Nie kochać, nie lubić. Chciałabym być niczym. Nie chcę żyć. Chcę tylko położyć się i spać, swoim pięknym wiecznym snem.. '
|
|
 |
|
` Wiesz jak to jest budzić się co noc czując łzy pod powiekami.? słyszeć jak serce wygrywa marsz żałobny.? jak podczas 40 stopniowej temperatury odczuwać wewnętrzne zimno i jak wśród miliona ludzi być samym? jeśli nie wiesz, to nie pierdol, że mnie rozumiesz.
|
|
 |
|
uwielbiam ich za te wszystkie próby rozpalenia ogniska po deszczu, za śmianie się na całe miasto i zwalanie kto ma najgłupszy śmiech, za te wszystkie przypały i za to, że zawsze są ze mną, w tych złych i jak i dobrych momentach.
|
|
 |
|
Tutaj ludzie piją w chuj. Myślą, że zapiją ból.
|
|
 |
|
mimo że nigdy nie byłeś mój, ja zawsze należałam do ciebie.
|
|
 |
|
Ludzie tak szybko odchodzą. W jednej minucie są, a w następnej już ich nie ma.
Zwierzasz się im, opowiadasz szczegóły swojego życia, ufasz…
Odchodzą, często bez jakiegoś konkretniejszego powodu…
Zostają po nich tylko wykreślone numery w notesie i kilka wspólnych zdjęć.
|
|
 |
|
I kiedy będziecie siedzieć razem, całą klasą jutro w sali, po uroczystym zakończeniu liceum, spójrzcie proszę na siebie. To ostatnia chwila, kiedy jesteście piękni, młodzi, bezczelni i pełni życia. Zapamiętajcie tę chwilę, bo już nigdy w życiu nie spotkacie się w takim gronie. Zawsze będzie tak, że ktoś wyjedzie, a ktoś zbyt szybko odejdzie. Życie uniemożliwi Wam spotkanie się w tym pełnym klasowym gronie ponownie.
Zapamiętajcie proszę tę chwilę.
|
|
 |
|
"- Jeszcze nigdy nie spotkałem tak smutnej kobiety jak Ty.
- Raczej zawsze słyszę, że jestem najbardziej szczęśliwą kobietą na sali.
- Masz taki uśmiech szeroki, lecz oczy tak smutne. Mówią tak, bo potrafisz uszczęśliwiać mężczyzn."
|
|
 |
|
Miłość? Szczęście, iskierki w oczach, ciągły banan na twarzy, poczucie bezpieczeństwa, zaufanie, przywiązanie do drugiej osoby, a nawet uzależnienie się od niej, niezapomniane chwile i jeszcze wiele uczuć, których nie da się opisać słowami. A potem? Z biegiem czasu nadchodzą kłamstwa, nieporozumienia, przekształcające się w kłótnie. Wypowiadane słowa przynoszą ból. Oddalanie się od siebie. W końcu dochodzi do rozstania, po którym w sercu wieje pustką - nicość, która potrafi zniszczyć człowieka.
|
|
|
|