 |
|
tak bardzo się zawiodłem, że jednak lubisz świat tych pierdolonych gierek
|
|
 |
|
nie martw się, jakoś się z tego wyliżę, bo mimo wszystko cię nie nienawidzę, choć chciałbym. kurwa, nie wiem, jak mogłaś, powiedz, co? powiedz, przecież nie liczyło się nic bardziej od nas
|
|
 |
|
myślałem, że to wszystko między nami jest dobre
|
|
 |
|
nie wiem, jakich teraz potrzebujesz doznań, nie rozumiem chyba twoich nowych prawd
|
|
 |
|
więc powiedz, co jest ze mną nie tak znów, że moje wsparcie było gówno warte
|
|
 |
|
nigdy nie mogłem ci, kurwa, wystarczyć, co?
|
|
 |
|
jestem chory, ale wiem, że lubisz to, jakoś Cię kręci szaleństwo we mnie
|
|
 |
|
życie ma dwie strony medalu, z jednej czuję wstyd i żałość, z drugiej powinienem dostać medal
|
|
 |
|
nikt na Ciebie nie czeka na szczycie
|
|
 |
|
stracę ją, jeśli w ogóle ją poznam, przez własne ja, bądź przez jej strach
|
|
 |
|
Muszę ci coś wyznać. Eh boże jakie to ciężkie, ale okej, muszę to z siebie w końcu wyrzucić, dłużej nie będę mogła tego trzymać w sobie. Kocham cie, wiesz? I tak na prawde zawsze cie kochalam. Byłeś jesteś i na pewno będziesz facetem który pomimo tak skurwialego charakteru zawsze będzie dla mnie idealny. Tak, wiem. Nie powinnam cie kochać bo moja miłość jest dla ciebie nic nieznaczaca, ale spróbuj to wszystko wytłumaczyc mojemu sercu, bo ono zawsze musi wiedzieć najlepiej. Ale wiesz, pominmy fakt ze jestem dla ciebie już nikim. Wróć do mnie, a obiecuję ze będę taką jaką chcesz żebym była. Będę, tylko dla ciebie. Wróć, bo bez ciebie usycham / halcyon
|
|
|
|