 |
|
możesz się zachlać, bo życie to chwila. każda nas rani, ostatnia zabija. / temate
|
|
 |
|
tylko ten co kocha, moze sam układac sobie sny.
|
|
 |
|
nie wiem gdzie teraz jesteś, ani z kim spędzasz dzisiejszą noc. tęsknię, co jest cholernie żałosne, biorąc pod uwagę fakt, że pewnie właśnie rozpoczynasz grę wstępną z jakąś łatwą panienką. zazdroszczę jej, a z drugiej strony cholernie nią pomiatam. zazdroszczę tylko tego, że dziś w nocy może cię mieć. gardzę, bo będzie się z tobą pieprzyć, mimo, że wie, że o świcie wyjdziesz z jej łóżka i życia. wyjdziesz, bezszelestnie zatrzaśniesz za sobą drzwi i nigdy nie wrócisz. / smacker_
|
|
 |
|
"to koniec, zabiliśmy w sobie wszystko, to koniec, mogliśmy więcej, przykro".♥
.
|
|
 |
|
czasami jestem pewna, że tylko ja jak głupia wspominam tamte dni z przyspieszonym biciem serca.
|
|
 |
|
nie stać nas nawet na normalną rozmowę, żałosne.
|
|
 |
|
przepraszam, że znowu śmierdzę dymem i smakuję miodowym danielsem. a teraz wkurwiaj się trochę na siebie za mój kolejny akt samozniszczenia. jak zawsze powodowany twoją obojętnością. / smacker_
|
|
 |
|
dopiero, gdy opowiedziałam o tym przyjaciółce zobaczyłam jakie to oczywiste. skurwiłeś się jak każdy w dzisiejszych czasach. prosząc mnie o zaufanie prosiłeś o coś, co nawet w najmniejszym stopniu ci się nie należało. otwierając się przede mną, tak naprawdę grałeś kolejną rolę. w masce wrażliwego chłopaka, który wie co znaczy kochać, planowałeś zdobyć kolejną z tych łatwych panienek. i może gdybym nie szanowała się tak bardzo, choć przez jedną noc mogłabym być z tobą szczęśliwa. ale nie umiem. nawet dla ciebie. / smacker_
|
|
 |
|
czuję się taka naiwna w tym przekonaniu, że cię znam, kiedy każdy wokół próbuje mi udowodnić, że się mylę. nie mam żadnego argumentu na twoją obronę, poza jednym. nie pokochałabym takiego skurwysyna. / smacker_
|
|
 |
|
nie chodze spokojnie spac juz od dawna
za duzo rozwazam
nie umiem wylaczyc myslenia
a mysli mam okropne
|
|
 |
|
może w każdym z papierosów, które wypalałam była jakaś tajemnica? było jakieś słowo, które nie mogło przejść mi przez gardło?
|
|
 |
|
prawda rani, niezależnie od tego ile wypijesz zanim ją usłyszysz
|
|
|
|