głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika boswiatjestdziwny

niby miłość zwalcza się kolejną miłością   uczucie do chłopaka kolejnym chłopakiem i tak dalej   ale co z tego   skoro nie potrafię znaleźć osoby która zastępowałaby tą utraconą ?

25lipca dodano: 28 października 2011

niby miłość zwalcza się kolejną miłością , uczucie do chłopaka kolejnym chłopakiem i tak dalej , ale co z tego , skoro nie potrafię znaleźć osoby która zastępowałaby tą utraconą ?

Pomagał jakiejś dziewczynie w szkole  już jej nie znoszę.   Laurence Durell kiedyś powiedział: To nie miłość jest ślepa  lecz zazdrość.   Nie rozumiem.   Chodzi o to  że tak naprawdę nie powinniśmy być zazdrośni o tych  którzy wielokrotnie swoją obecnością  nie słowami  udowodnili nam swoją miłość

25lipca dodano: 28 października 2011

Pomagał jakiejś dziewczynie w szkole, już jej nie znoszę. - Laurence Durell kiedyś powiedział: To nie miłość jest ślepa, lecz zazdrość. - Nie rozumiem. - Chodzi o to, że tak naprawdę nie powinniśmy być zazdrośni o tych, którzy wielokrotnie swoją obecnością, nie słowami, udowodnili nam swoją miłość

rano mama ledwo zwlekła mnie z łóżka . mocna kawa i tak nie postawiła mnie na nogi . w potarganym koku   starych getrach   wełnianych skarpetach z dziurą na pięcie   za dużym swetrze łaziłam po domu próbując znaleźć sobie jakieś pożyteczne zajęcie . gdziekolwiek siadałam i cokolwiek robiłam   przypominała mi się ostra wymiana zdań we wiadomościach z poprzedniej nocy . nienawidziłam tych sprzeczek o głupoty . w spokoju bym zasnęła i nie musiała patrzeć na te przekrwione oczy i wory pod nimi . chodziłam zupełnie apatyczna pozorując sprzątanie . usłyszałam dźwięk wiadomości i dopadłam do telefonu o mały włos się nie zabijając . :   kochanie   jak humor ? .   jezu   w końcu napisał . szczerze odpisałam   że mogłoby być lepiej i wróciłam włóczenia się po mieszkaniu . wkurwił mnie dzwonek do drzwi   nie chciałam nikogo widzieć w tym stanie . otworzyłam a za nimi stał on . z niepewnym uśmiechem trzymał w ręce słoik nutelli i paczkę lajkoników pytając :   to co skarbie   poprawimy go sobie ?

25lipca dodano: 28 października 2011

rano mama ledwo zwlekła mnie z łóżka . mocna kawa i tak nie postawiła mnie na nogi . w potarganym koku , starych getrach , wełnianych skarpetach z dziurą na pięcie , za dużym swetrze łaziłam po domu próbując znaleźć sobie jakieś pożyteczne zajęcie . gdziekolwiek siadałam i cokolwiek robiłam , przypominała mi się ostra wymiana zdań we wiadomościach z poprzedniej nocy . nienawidziłam tych sprzeczek o głupoty . w spokoju bym zasnęła i nie musiała patrzeć na te przekrwione oczy i wory pod nimi . chodziłam zupełnie apatyczna pozorując sprzątanie . usłyszałam dźwięk wiadomości i dopadłam do telefonu o mały włos się nie zabijając . : - kochanie , jak humor ? . - jezu , w końcu napisał . szczerze odpisałam , że mogłoby być lepiej i wróciłam włóczenia się po mieszkaniu . wkurwił mnie dzwonek do drzwi , nie chciałam nikogo widzieć w tym stanie . otworzyłam a za nimi stał on . z niepewnym uśmiechem trzymał w ręce słoik nutelli i paczkę lajkoników pytając : - to co skarbie , poprawimy go sobie ?

Kupiła jabłkowo miętowego tymbarka. Gdy go otworzyła  on podszedł i powiedział: Daj przeczytać co jest napisane. Nie patrząc co jest na kapslu dała mu go z rumieńcem na policzkach. Przeczytał  spojrzał na nią  pocałował i odszedł wręczając jej kapsel. Chwilę nie wiedziała co się stało  w końcu przeczytała napis na tymbarku: Jeśli ją kochasz  pocałuj!

25lipca dodano: 28 października 2011

Kupiła jabłkowo-miętowego tymbarka. Gdy go otworzyła, on podszedł i powiedział: Daj przeczytać co jest napisane. Nie patrząc co jest na kapslu dała mu go z rumieńcem na policzkach. Przeczytał, spojrzał na nią, pocałował i odszedł wręczając jej kapsel. Chwilę nie wiedziała co się stało, w końcu przeczytała napis na tymbarku: Jeśli ją kochasz, pocałuj!

napisał. żółta koperta zaczęła migać na dole ekranu. serce przyspiesza swój rytm bicia  robi ci się zimno  a ręce zaczynają drżeć. klikasz 'otwórz'. czytasz wiadomość. odliczasz do ośmiu i dopiero odpisujesz  tak by przypadkiem nie pomyślał  że tylko czekałaś aż napisze.

25lipca dodano: 28 października 2011

napisał. żółta koperta zaczęła migać na dole ekranu. serce przyspiesza swój rytm bicia, robi ci się zimno, a ręce zaczynają drżeć. klikasz 'otwórz'. czytasz wiadomość. odliczasz do ośmiu i dopiero odpisujesz, tak by przypadkiem nie pomyślał, że tylko czekałaś aż napisze.

  widzisz ich?   kogo?  tą zakochaną i szczęśliwą parę   tam na ławce?   tak  właśnie ich...   widzę i co?   kiedyś będziemy jak oni...

25lipca dodano: 28 października 2011

- widzisz ich? - kogo? -tą zakochaną i szczęśliwą parę, -tam na ławce? - tak, właśnie ich... - widzę i co? - kiedyś będziemy jak oni...

Nauczmy się doceniać przyjaciół  bo życie nie kręci się wyłącznie na miłości. Bo gdy ten 'jedyny' odejdzie to z kim potem będziesz wylewała smutki do butelek tymbarków i słoika nutelli o 5 nad ranem?

25lipca dodano: 28 października 2011

Nauczmy się doceniać przyjaciół, bo życie nie kręci się wyłącznie na miłości. Bo gdy ten 'jedyny' odejdzie to z kim potem będziesz wylewała smutki do butelek tymbarków i słoika nutelli o 5 nad ranem?

było jakoś koło 21. wracałam zmęczona treningiem. nagle usłyszałam wyłaniającą się z torby melodyjkę   zawsze dzowniłeś  gdy wiedziałeś  że mam przechodzić przez ten ciemny park. czułam się wtedy bezpieczniej. rozmawialiśmy  gdy nagle zobaczyłam grupę kolesi stojących przy ławce. powiedziałam Ci o tym. wiedziałam  że szykują się kłopoty   kazałeś mi grać na czas i rozłączyłeś się. zdziwiona szłam z trzęsącymi się nogami przed siebie. typki zaczęli się do mnie rzucać. próbowałam załagodzić sytuację   ale na marne. zabrali mi torbę. nagle zobaczyłam jak w ich stronę biegnie grupa kolesi   to byli Jego kumple. kojarzyłam ich. w pięć minut swoje rzeczy miałam z powrotem. spytali  czy nic mi nie jest i zaprowadzili do domu. byłam w szoku   non stop pytając :   ale jak  skąd ?  . w końcu jeden z nich spojrzał na mnie mówiąc:   masz tak zajebistego chłopaka  że dba o Ciebie nawet z odległości. doceń to  .uśmiechnęłam się tylko pod nosem  a w oku zakręciła mi się łza.

25lipca dodano: 28 października 2011

było jakoś koło 21. wracałam zmęczona treningiem. nagle usłyszałam wyłaniającą się z torby melodyjkę - zawsze dzowniłeś, gdy wiedziałeś, że mam przechodzić przez ten ciemny park. czułam się wtedy bezpieczniej. rozmawialiśmy, gdy nagle zobaczyłam grupę kolesi stojących przy ławce. powiedziałam Ci o tym. wiedziałam, że szykują się kłopoty - kazałeś mi grać na czas i rozłączyłeś się. zdziwiona szłam z trzęsącymi się nogami przed siebie. typki zaczęli się do mnie rzucać. próbowałam załagodzić sytuację , ale na marne. zabrali mi torbę. nagle zobaczyłam jak w ich stronę biegnie grupa kolesi - to byli Jego kumple. kojarzyłam ich. w pięć minut swoje rzeczy miałam z powrotem. spytali, czy nic mi nie jest i zaprowadzili do domu. byłam w szoku , non stop pytając : " ale jak, skąd ? ". w końcu jeden z nich spojrzał na mnie mówiąc: " masz tak zajebistego chłopaka, że dba o Ciebie nawet z odległości. doceń to ".uśmiechnęłam się tylko pod nosem, a w oku zakręciła mi się łza.

Siedziała przed telewizorem wpieprzając czwartą pod rząd czekoladę . Dostała smsa od przyjaciela : Potrzebuje Cie   za 10 min w parku . Biegiem poszła do łazienki   rozpuściła swoje długie włosy   przeciągnęła lekko tuszem po rzęsach . Ubrała się w to co miała pod ręką i szybko wyszła z domu . Po trzech minutach była już na miejscu   mimo że było przed czasem on już na nią czekał . ' Co się stało ? '   zapytała zdyszana siadając koło niego na ławce   w zasadzie to nic   chciałem Cie zobaczyć .   uderzyła go w ramie i kładąc na nim głowe odpowiedziała : ' normalnie Cie uwielbiam . '   ' Gdybyś ty wiedziała jak ja Cie uwielbiam '   pomyślał i zamykając oczy przytulił ją do siebie

25lipca dodano: 28 października 2011

Siedziała przed telewizorem wpieprzając czwartą pod rząd czekoladę . Dostała smsa od przyjaciela : Potrzebuje Cie , za 10 min w parku . Biegiem poszła do łazienki , rozpuściła swoje długie włosy , przeciągnęła lekko tuszem po rzęsach . Ubrała się w to co miała pod ręką i szybko wyszła z domu . Po trzech minutach była już na miejscu , mimo że było przed czasem on już na nią czekał . ' Co się stało ? ' - zapytała zdyszana siadając koło niego na ławce " w zasadzie to nic , chciałem Cie zobaczyć . " uderzyła go w ramie i kładąc na nim głowe odpowiedziała : ' normalnie Cie uwielbiam . ' - ' Gdybyś ty wiedziała jak ja Cie uwielbiam ' - pomyślał i zamykając oczy przytulił ją do siebie

  widzisz ten nóż?   spytała  wyciągając narzędzie trzymane w swojej dłoni ku niemu. nacięła delikatnie wnętrze swojej dłoni. stał jak wmurowany  nie wiedząc o co chodzi.   tak będzie płakać moje ciało z tęsknoty za twoim dotykiem.   wydukała  wskazując na sączące się kropelki krwi z jej dłoni. wybuchnęła spazmatycznym płaczem.   a tak będzie płakać moja dusza.   powiedziała.   przykro mi kochanie. chociażbyś nie wiem co zrobiła  to koniec. nie weźmiesz mnie na litość.   powiedział  biorąc do dłoni kurtkę.   zaczekaj! pokażę Ci jeszcze tylko jak będzie płakać moje serce!   krzyknęła. zatrzymał się  tuż przed drzwiami. gwałtownym ruchem  wbiła kuchenne ostrze w swoją klatkę piersiową.   właśnie tak. będzie cichutko łkało  zwijając się z bólu  tam wewnątrz.   powiedziała  osuwając się na ziemię.

25lipca dodano: 28 października 2011

- widzisz ten nóż? - spytała, wyciągając narzędzie trzymane w swojej dłoni ku niemu. nacięła delikatnie wnętrze swojej dłoni. stał jak wmurowany, nie wiedząc o co chodzi. - tak będzie płakać moje ciało z tęsknoty za twoim dotykiem. - wydukała, wskazując na sączące się kropelki krwi z jej dłoni. wybuchnęła spazmatycznym płaczem. - a tak będzie płakać moja dusza. - powiedziała. - przykro mi kochanie. chociażbyś nie wiem co zrobiła, to koniec. nie weźmiesz mnie na litość. - powiedział, biorąc do dłoni kurtkę. - zaczekaj! pokażę Ci jeszcze tylko jak będzie płakać moje serce! - krzyknęła. zatrzymał się, tuż przed drzwiami. gwałtownym ruchem, wbiła kuchenne ostrze w swoją klatkę piersiową. - właśnie tak. będzie cichutko łkało, zwijając się z bólu, tam wewnątrz. - powiedziała, osuwając się na ziemię.

Jakie życie było by łatwe i proste gdyby nie było ludzi nieśmiałych  każdy dokańczałby zdanie które zaczął  wszyscy by sobie mówili prawdę i nie byłoby nienawiści. Choć nienawiść jest lepsza niż obojętność bo z nienawiści bliżej do miłości. Lecz niestety tak nie jest. W życiu trzeba się porządnie namęczyć by dostać coś w zamian.

25lipca dodano: 28 października 2011

Jakie życie było by łatwe i proste gdyby nie było ludzi nieśmiałych, każdy dokańczałby zdanie które zaczął, wszyscy by sobie mówili prawdę i nie byłoby nienawiści. Choć nienawiść jest lepsza niż obojętność bo z nienawiści bliżej do miłości. Lecz niestety tak nie jest. W życiu trzeba się porządnie namęczyć by dostać coś w zamian.

wiesz kim jest przyjaciel ? kimś kto potrafi wytrzymać z Tobą 24 godziny   a mimo to jest mu mało . ktoś kto wie o Tobie wszystko   a mimo to siedzi obok i Cię kocha . ktoś kto jak zobaczy Cię z płaczem pierwsze słowa jakie powie to:  którego mam zjechać ?  ktoś kto o 3 rano odbierze telefon i będzie słuchać jak przeklinasz cały świat i Ci przytakiwać . to ktoś   dzięki komu się żyje...

25lipca dodano: 28 października 2011

wiesz kim jest przyjaciel ? kimś kto potrafi wytrzymać z Tobą 24 godziny , a mimo to jest mu mało . ktoś kto wie o Tobie wszystko , a mimo to siedzi obok i Cię kocha . ktoś kto jak zobaczy Cię z płaczem pierwsze słowa jakie powie to: "którego mam zjechać ?" ktoś kto o 3 rano odbierze telefon i będzie słuchać jak przeklinasz cały świat i Ci przytakiwać . to ktoś , dzięki komu się żyje...

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć