 |
|
Nie powiemy tego mimo, że oboje to czujemy. /CHUCK BASS
|
|
 |
|
Wszystko, co robisz w życiu, jest nieważne, ale ważne jest, abyś to robił. / Twój na zawsze
|
|
 |
|
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało.
Wielkie sprawy głupią miłością. / Krzysztof Kamil Baczyński
|
|
 |
|
Spaliła kolejnego papierosa rozdeptując pozostałosci na trawniku i ruszyła dalej przed siebie.Ze spuszczoną głową przeszła obok Jego domu nie mając odwagi by spojrzeć w okno Jego pokoju,w którym widać było poruszająca się sylwetke.Ledwo powstrzymując łzy przyspieszyła kroku i schowała sie za murek.Drżącymi dłońmi wyjęła ostatniego papierosa i spróbowała go odpalić,lecz nagle ktoś wyrwał jej go z ust-Co Ty wyprawiasz?!-krzyknął-Co Ty tu..?Jak?skąd wiedziałes?-spytała zaskoczona uwalniając krpole łez-Widziałem przez okno.Nie lubie jak palisz-objął ją ramieniem i zaczął prowadzic w stronę domu-Przepraszam-szepnęła na co on przyśpieszył kroku-Nie mówmy o tym.To było dawno-rzekł przypominając sobie jej zdradę,odejscie a potem prośby o wybaczenie-Mimo co sie stało nigdy nie przestałem Cie kochać i nie moge pozwolić,abyś przeze mnie wpadła w nałóg-rzekł objąwszy jej dłonie-odbiło mi,ale kocham Cie i chce by było jak dawniej-powiedział pozostawiajac na jej ustach delikatny pocałunek|| pozorna
|
|
 |
|
każde wspomnienie ma swoją piosenkę.
|
|
 |
|
uwielbiam życie ♥ kocham się śmiać ♥ kocham ludzi ♥ pragnę miłości♥ pragnę akceptacji♥ nie potrzebuję zrozumienia...
|
|
 |
|
jesień to taki czas na to, żeby się wyspać.
|
|
 |
|
kupsobietiktaki / Dobry humor uwarunkowany rozmową z nim .
|
|
 |
|
-Kochasz mnie jeszcze?-zapytał prosto z mostu .Nie patrzył na to , że tu są nasi znajomi , że próbują zrobić wszystko , żeby nasze spotkania wyglądały tak jak kiedyś. Nastała głucha cisza. Padł temat którego już tak długo unikamy.Popatrzyłam na wszystkich , patrzyli się na niego więc też przeniosłam wzrok na tak dobrze znane mi brązowe tęczówki.Nie spuszczał ze mnie wzroku . -Tak -wyszeptałam zaciskając zęby , żeby ni poleciały łzy .-Cierpisz?-zapytał beznamiętnym tonem.-Tak- odparłam przenosząc wzrok na moje tenisówki.-To dobrze - powiedział i wstał z miejsca. Nie popatrzyłam ale usłyszałam znane mi kroki i zaraz trzaśnięcie drzwiami.
|
|
 |
|
-Nie odchodź-prosiła łapiąc go za rękaw bluzy,lecz on nie miał zamiaru się zatrzymać-Dlaczego?!-krzyknęła-Przecież wiesz,że to stało sie tylko ten jeden jedyny raz!Nie chciałam!Musisz mi wybaczyć!-kontynuowała lecz on wyszedł trzaskając drzwiami.Została sama w pustym mieszkaniu.Osunęła się na ziemię nie powstrzymując już łez.Z cichego szlochu przerodził się płacz małego dziecka.Czuła zapadajacy się cały jej świat.Na własne życzenie zburzyła wszystkie fundamenty ich wspólnego życia.Wspólne plany, marzenia i wspólne życiowe cele.To był moment,krótka chwila,która zadecydowała o całym jej życiu.Oszukała,zdradziła,a potem błagała o wybaczenie.Nie wybaczył i nie wybaczy nigdy.Po woli podniosła się z ziemi i popełzała do okna.Z daleka dostrzegła Jego sylwetkę zdając sobie sprawę,że wraz z nim właśnie odeszło całe jej szczęście i całe jej zycie..|| pozorna
|
|
|
|