 |
|
To był dzień moich imienin , na pożegnanie przytulił mnie do siebie z taką czułością jak żaden chłopak .
w jego oddechu było czuć niepewność , łagodność , i Satysfakcję . Jego dłonie trzymające mnie w objęciach z takim trudem mnie puszczały . Gdy wtuliłam się w niego Czułam napływające mnie wspomnienia tamtych dni , chwil , uczuć , wspomnień , Czułości . Które ni z owak ni znikąd Rozpłynęły się... niecały tydzień po tym zdarzeniu nic nie wiedząc , nic nie przypuszczając , Gdy szliśmy tyłem za naszymi przyjaciółmi. Złapał mnie za rękę przyciągnął do siebie w czułe objęcia .
trzymając mnie za rękę przybliżył się do moich ust i Szepną :
- " Spróbujemy jeszcze raz ? "
Zaniemówiłam ...Popatrzałam mu w te Ślicznie niebieskie oczka , wzięłam głęboki wdech i...
Odpowiedziałam z pewnością :
- " Taaaak , Oczywiście że Taaaaaak "
On patrząc na mnie zaniemówił , spodziewał się innej odpowiedzi ...
" Spojrzał mi głęboko w oczy i pocałował mnie mówiąc że mnie kocha "
|
|
 |
|
fajnie jest mieć ludzi którym można powiedzieć wszystko, z którymi można robić rzeczy niemożliwe.
|
|
 |
|
po co płakać skoro można się najebać ?
|
|
 |
|
trochę mi tak zależy. trochę tak zajebiście z całego serca.
|
|
 |
|
"nie martw się, będzie dobrze". Ten zwrot nie sprawia,że twoje problemy znikają. Daje jednak poczucie, że komuś na tobie zależy i nie jesteś sam z kłopotem.
|
|
 |
|
lubię ludzi z którymi piję.
|
|
 |
|
cholera to po co całowałeś, wtedy tak, dawałeś tą pierdoloną nadzieję, skoro i tak wiedziałeś że nic z tego nie będzie?
|
|
 |
|
chciałabym nie mieć serca.
|
|
 |
|
jednego dnia jesteś zajebisty, drugiego zachowujesz się jak totalny frajer.
|
|
 |
|
Tego dnia wszystko było prostrze..Tego dnia nie sądziłam,że cokolwiek zmieni się w moim życiu..Wstałam jesiennym,smutnym porankiem nie spodziewajac się zupełnie niczego.Szkoła,dom,a później piątkowe,wieczorne wyjście z przyjaciółką..Nie wiedziałam,że będziesz akurat w tym samym miejscu i o tej samej porze co my..Wtedy wszystko się zaczęło..Wszystko co najpiękniejsze..Spacery,rozmowy,późne wieczory do domu,zapewnienia o Jego miłości..Zmienił szarą i ponura jesień w najpiękniejszą w moim życiu..Miałam wszystko o czym marzyłam do temtej pory..Miałam Jego spojrzenie zarezerwowane tylko dla mnie,Jego dotyk,głos i pocałunki..Szkoda tylko,że określił mi czas tylko do zimy..Zmieniłam się..On ponownie mnie zmienił,lecz nie tak jakbym tego chciała..Zaczęły się płacze po nocach,unikanie znajomych,gorsze stopnie w szkole..A wszystko tylko przez te jego fałszywe zapewnienia o swojej miłości do mnie..Minęły prawie dwa lata..Jednak ja wciąż pamietam..Mimo,że byli i będą inni..|| pozorna
|
|
|
|