 |
|
Kto jeszcze nie ma zdjęcia w swojej łazience, oprócz mnie?
|
|
 |
|
siedząc przed oknem i patrząc na pogodę w mojej głowie tylko jedna myśl , Ile tak może bez przerwy napierdalać deszcz ; x
|
|
 |
|
"...Może jutro zniknę, lecz w tej sekundzie oddycham
O jutrze nie myślę, bo jeszcze przede mną dzisiaj..."
|
|
 |
|
nie znam Cię, ale i tak już Cię nie lubię.
|
|
 |
|
ta niepewność, kiedy masz pół godziny na wyszykowanie się i zajętą łazienkę.
|
|
 |
|
nigdy nie wybiera się osoby, która stawia ultimatum .
|
|
 |
|
"najlepiej by było gdybym miał ciebie i ją " a jeb się kurwa .
|
|
 |
|
od rana są ze mną przyjaciółki, pijemy sok, słuchamy za głośno muzyki, wpadamy na genialny pomysł by upiec ciasto, jest dobrze, nawet bardzo dobrze. potem dostaję sms'a od niego. wybucham płaczem, one nie pytają co mi jest. od razu rzucają wszystko co przed chwilą robiły i podbiegają do mnie mocno obejmując, przytulając, pocieszając. podmieniają chusteczki, podstawiają pod nos cały słoik nutelli i każą jeść, nie pytają o nic. mogę płakać przy nich ile chcę. wiem, że nie muszę przed nimi niczego ukrywać. gdy milczymy to wszystkie razem, to nie jest niezręczna cisza, tylko taka, której akurat potrzebuję. potrzebuję ich, dziękuję im za to, że są ze mną przez cały dzień, zmieniając swoje plany, by siedzieć, obejmować i robić gorącą herbatę co dwie godziny. tylko nocą... nocą jest najgorzej.
|
|
 |
|
pamiętaj, że istniałam tylko dla Ciebie.
|
|
 |
|
. Przyszedł do niej do domu . Zapukał po cichu , bo było już za późno . Ona z niechceniem zwlokła się z łóżka i otworzyła drzwi . Gdy go zobaczyła omal nie zemdlała . Stała jak posąg . Nagle on zaczął rozmowę : - cześć . - powiedział z tym swoim słodkim uśmiechem. - cześć . - uśmiechnęła się . - chciałem pogadać... - o czym ? - możemy usiąść ? - zapytał , cały czas patrząc na nią . - em .. To chodź tam na ławkę . - powiedziała i poszła szybko na ławkę . Usiadł koło niej . Nastała cisza ... Ona gapiła się w ziemię a on co chwile na nią zerkal .. - to o czym chciałeś pogadac ? - zaczęła , lekko podenerwowania , - o nas . - powiedział , kładąc delikatnie swoją dłoń na jej dłoni . - ale nas nie ma . - powiedziała spuszczając głowę w dół . - ale ja cię kocham .. - powiedział , podnosząc jej głowę i patrząc głęboko w oczy . - to szkoda , że mnie nie kochałeś , kiedy ja cię kochałam . - wypowiedziała ze łzami w oczach .
|
|
 |
|
. Przyszedł do niej do domu . Zapukał po cichu , bo było już za późno . Ona z niechceniem zwlokła się z łóżka i otworzyła drzwi . Gdy go zobaczyła omal nie zemdlała . Stała jak posąg . Nagle on zaczął rozmowę : - cześć . - powiedział z tym swoim słodkim uśmiechem. - cześć . - uśmiechnęła się . - chciałem pogadać... - o czym ? - możemy usiąść ? - zapytał , cały czas patrząc na nią . - em .. To chodź tam na ławkę . - powiedziała i poszła szybko na ławkę . Usiadł koło niej . Nastała cisza ... Ona gapiła się w ziemię a on co chwile na nią zerkal .. - to o czym chciałeś pogadac ? - zaczęła , lekko podenerwowania , - o nas . - powiedział , kładąc delikatnie swoją dłoń na jej dłoni . - ale nas nie ma . - powiedziała spuszczając głowę w dół . - ale ja cię kocham .. - powiedział , podnosząc jej głowę i patrząc głęboko w oczy . - to szkoda , że mnie nie kochałeś , kiedy ja cię kochałam . - wypowiedziała ze łzami w oczach .
|
|
|
|