 |
|
-zapraszam Cię do siebie -na co? -na zawsze.♥
|
|
 |
|
nie chcę Cię ranić, bo nie jestem Tobą. nie chcę też milczeć, czy pluć Ci prawdą w twarz. nie chcę się kłócić, czy krzyczeć. nie chce Twojej kasy, czy tych wszystkich drobnych upominków na jakie Cię stać. nie chce dragów, fajek, czy mocnego alkoholu. nie chce być dla Ciebie nikim. chce być miłością, chce być osobą, którą będziesz szanował. dziewczyną, która, gdy podejdzie do Ciebie w towarzystwie kumpli powiesz ' a oto Mój skarb ' . / yezoo
|
|
 |
|
lubię nie pójść na jedną lekcję, czasami dwie, ewentualnie osiem.
|
|
 |
|
She's the only person who ever loved me, you know?
I think I'll die without her.
|
|
 |
|
Paulie, listen to me ok, because I'm going to say this once and never, ever again. I will never love anyone the way that I love you. Never. You know that, and I know that, and I will die knowing that, ok? But it just can never... it just can never, ever, forever be. Do you understand? It just can never, ever, forever be.
|
|
 |
|
"Liar! Liar, Liar, Liar! You've all got your heads up your assholes because love is. It just is and nothing you can say can make it go away because it is the point of why we are here, it is the highest point and once you are up there, looking down on everyone else, you're there forever. Because if you move, right, you fall. You fall."
|
|
 |
|
Don't ever touch a raptor
|
|
 |
|
Przybądźcie, o wy duchy,
Karmiciele zabójczych myśli,
Z płci mej mię wyzujcie,
I napełnijcie mię od stóp do głowy
Nieubłaganym okrucieństwem!.
Zgęśćcie krew w moich żyłach:
Zatamujcie wszelki w mym łonie
przystęp wyrzutom sumienia,
By żaden poszept natury nie zdołał
Wielkiego mego przedsięwzięcia zachwiać...
Zbliżcie się do mych piersi,
Przeistoczcie w żółć moje mleko,
wy, śmierć niosące potęgi,
Które niewidzialnie krążąc
Na szkodę świata czatujecie!
Spuść się, Ponura nocy,
Oblecz się w najgęstszy dym piekieł,
Aby mój sztylet nie ujrzał,
Rany przez siebie zadanej i Niebo,
Przez nie dość ciemny kir mroku przejrzawszy,
Nie zawołało: "Stój!"!
|
|
 |
|
I'II marry you. You just don't know yet.
|
|
 |
|
- Powiedz mi jak ty to sobie wyobrażałeś?! Że poinformujesz mnie o twoim wyjeździe na dziesięć minut przed wyjściem? "Kochanie wyjeżdżam na sześć miesięcy, adios" ?!- spojrzała mu prosto w oczy. Wyraz jej twarzy mówił wszystko... Począwszy od tego jak bardzo się na nim zawiodła, ile wylała łez, jak wielki ma do niego żal, do tego jak bardzo pragnie żeby spakował wszystko co jego i wyprowadził się z domu.
|
|
 |
|
I jeśli szczęście ma mi dać ktoś inny, to go nie chcę.
|
|
|
|