 |
|
cz.2 a teraz... teraz po prostu brakowało mi słów. sama zresztą ledwo powstrzymywałam łzy, w końcu lubię dziadka, i przykro mi obserwować, jak traci siły, jak po prostu... umiera. lekarze mówią, że pozostaje mu tylko czekać na śmierć, ale wytłumaczcie mi: jak można tak powiedzieć?! w końcu KAŻDY ma prawo do życia, bez względu na to czy jest stary, czy młody - szkoda, że oni tego nie rozumieją. Boże, sama nie wiem o co prosić. jeśli to się stanie... w niebie zaopiekuj się dziadkiem, na ziemi zaopiekuj się nami. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
cz.1 z trudem opanowując trzęsące się ręce, Tato odpalił silnik. ruszyliśmy. przeniosłam swój wzrok na Niego - wyglądem przypominał posąg. siedział sztywno, zaszklonymi oczami wpatrując się w szybę samochodu. odniosłam wrażenie, jakby za żadne skarby nie chciał dopuścić do spotkania naszych spojrzeń. to zawsze On jako jedyny zachowywał zimną krew, a teraz nie chciał, żebym widziała Go w takim stanie. nie wiedziałam co powiedzieć. jakich słów użyć, by wyrazić jak bardzo Go wspieram. to milczenie było dla mnie swego rodzaju napięciem. napięciem, które w innych sytuacjach rozładowywałam radą czy pocieszeniem. ... cdn ... / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
Pierwszy raz od ponad miesiąca odezwał się do mnie na gadu, nagle zapytał co bym chciała dostać na Dzień Kobiet, w żartach napisałam, że JEGO! - "ta kurwa, a może jeszcze frytki do tego?" moja mina po przeczytaniu tej odpowiedzi była bezcenna.
|
|
 |
|
Mam męża, trójkę dzieci, zasadziliśmy drzewo i kupiliśmy psa ! I wiecie co wam powiem... będziemy żyć długo i szczęśliwie ! Zajebiście kurwa szczęśliwie ! / ciamciaramciaa
|
|
 |
|
spojrzałam w lustro - podkowy pod oczami robiły się coraz bardziej widoczne. stanęłam na wadze - 2 kilo mniej, ale przecież nie tak chciałam schudnąć. nagle w drzwiach od łazienki stanął tato `jak się czujesz?` zapytał. byłam zła, że musi się o mnie martwić. `bez zmian` mruknęłam, a On natychmiastowo zaczął wykład o tym, że gdybym ubierała czapkę, na pewno bym nie zachorowała. `jasne` rzuciłam gdy skończył i weszłam do swojego pokoju. czułam się fatalnie, dopiero co skończyłam trzeci antybiotyk a tu znowu czekają mnie tak znienawidzone zastrzyki. no i oczywiście kolejny, szósty tydzień szkoły w plecy. a to wszystko spowodowane złą diagnozą wykwalifikowanej lekarki. `cholerna służba zdrowia` mruknęłam niezadowolona. - tak, tracę siły, ale nie tylko w sensie fizycznym, ale i psychicznym. dowiedziałam się, że moja 'przyjaciółka' dziwnym trafem polubiła osoby, które delikatnie mówiąc nie lubię i że On ma nową dziewczynę - a myślałam, że już nic nie może mnie bardziej dobić. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
mówisz suka, kurwa, egoistka, bo nie możesz mnie mieć?!
|
|
 |
|
mówiła do mnie `przyjaciółko`, a wystarczył tydzień, żeby pod moją nieobecność pokochała moich wrogów. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
i uwierz doceniam to, że gdy mam przy sobie tych kilku wyjątkowych ludzi, wszystko wydaje się prostsze. / pstrokatawmilosci
|
|
|
|