 |
|
- Jak możesz pożegnać się z kimś, bez kogo nie wyobrażasz sobie życia?
- Nie pożegnałam się. Nic nie powiedziałam. Po prostu odeszłam.
Tamtej nocy postanowiłam przejść przez drogę w jej najszerszym miejscu.
|
|
 |
|
połaskotał ją. - Nie!Przestań! Przestań! pocałował ją. -Nadal mam przestać?
|
|
 |
|
-Nie masz zamiaru sobie odpuścić, prawda?
-Nie!
-W takim razie.. Mam nadzieję, że lubisz rozczarowania.
|
|
 |
|
- "cholernie." lubię to słowo. a ty słowo jakie lubisz?
- "kocham."
- a ja Cię cholernie kocham. widzisz ? uzupełniamy się skarbie .
|
|
 |
|
– Nie zrobiłeś tego. Powiedz mi tylko, k*rwa, że tego nie zrobiłeś!
– Nie zrobiłem tego.
– Nie kłam!
– To nie mów mi, co mam mówić .
- aha .
|
|
 |
|
- nie widzisz tego? - ale czego ? - no tej nici po której tak do Ciebie idę.
|
|
 |
|
- Kocham Cię ! - Grozisz mi ?!
|
|
 |
|
- obchodzę Cię jeszcze? - zapytał
- mhm... jak zeszłoroczny śnieg
- to przykre - odszedł
- ale ja uwielbiam zimę... - wyszeptała.
|
|
 |
|
-To największy drań jakiego spotkałam.
Dlaczego z nim nie skończysz?
-Bo tylko on potrafi tak ładnie udawać, że przeprasza .
|
|
 |
|
- Co ty właściwie masz na ustach ?
- Magenta Extreme Lip Line - poinformowałam.
- Smakuje ? Przejechałam językiem po wargach.
- Nooo. I wtedy jego usta znalazły się na moich.
- No to spróbujemy - mruknął. Pozwoliłam mu na to.
Próbował smaku moich ust ,przesuwając czubkiem języka wzdłuż konturów warg .
Dopiero wtedy rozumiałam, ze ja .. naprawdę go kocham
|
|
 |
|
- Myślę, że mógłbym cię uszczęśliwić. - A co? Wychodzisz?
|
|
 |
|
pamiętasz jak złościłeś się jak musiałeś na mnie czekać pół godziny przed domem marznąc .. ?
albo jak już przychodziłam a Ty udawałeś że się fochasz ? ..
i musiałam stawać na palcach żeby dać Ci buziaka i przeprosić
a później szliśmy za rączkę w 'nasze miejsce' i patrząc prosto w oczy mówiłeś że kochasz ..
to wszystko to też nieporozumienie .
|
|
|
|