 |
|
Myślenie jednego, a mówienie drugiego, jest oznaką słabych ludzi. / pokolenie ikea
|
|
 |
|
Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie./Stanisław Jerzy Lec
|
|
 |
|
Ciągle słyszę o młodszych koleżankach: „taka ładna, a sama”. Jakby bycie samemu było okropne. Uważam, że nie ma co wiązać się z byle kim. Namawiam wszystkie panie, by zamiast jeść z podłogi brudną kanapkę, napiły się wody i poczekały na smaczny obiad. /Hanna Bakuła
|
|
 |
|
Faceci na mnie lecą. I żadna nie uwierzy, że nie lecą na mnie dlatego, że mam włosy do połowy zgrabnej dupy, ale dlatego że…umiem być sama i się tego nie boję. / pokolenie ikea
|
|
 |
|
Swoją drogą, to, co stanowi o uwodzicielskim talencie mężczyzny, to nie jego uroda, nie jego kasa, nie jego samochód, nie 25 centymetrowy kutas, nie kolekcja statków w butelce. Ale zdolność sprawienia, by kobieta choć przez moment czuła się przy nim piękna. /pokolenie ikea
|
|
 |
|
i może nawet wygląda jak porcelanowa księżniczka, to i tak wewnątrz siebie dusi wrzask przerażenia i setkę szczurów, które cały czas chcą uciekać. / pokolenie ikea
|
|
 |
|
Jeszcze jedno! Zawalczę o siebie i o ludzi, których kocham.
|
|
 |
|
Nie martw się mała, wynagrodzę Ci to obiecuję. Tym razem dotrzymam obietnicy.
|
|
 |
|
Źle się dziś zachowałam wobec tej cipy, ale wszystko mnie przerasta, a ja nie potrafię już mówić o tym co mnie boli i jak jest naprawdę, bo zbyt wiele się wydarzyło. Nie jestem już 16-latką, której największym problemem jest to, że chłopak dziś nie powiedział, że ją kocha. Tym razem chodzi o życie, albo o to jak zaczęłam je sobie sama utrudniać, wmawiając sobie, że jestem szczęśliwa SAMA z moimi DWOMA KOTAMI. Utwierdzając się w tym, że nikogo nie potrzebuję, a przelotne znajomości są leprze od tych, które zapuściły już korzenie w moim sercu.
|
|
 |
|
STĄD WIEM, że to osoba mi najbliższa. :)
|
|
 |
|
Nawet najbliższą mi osobę, przyjaciółkę, którą każdemu przedstawiam jako siostrę, z którą nie łączą mnie więzy krwi, ale jest jak siostra. Ta z którą te więzy mnie łączą nie nazwałabym siostrą ani nawet koleżanką. ONA osoba która była zawsze, owszem w każdej przyjaźni jest przestój czasowy, okres liceum kiedy owe znajomości są wystawiane na próbę, ta jednak przetrwała. Nie chodzi o to, ze jesteśmy super słodziutkimi psiapsami, które dzielą się nawet datami okresu, bo gówno ma jedno do drugiego. Chodzi o to, że ONA JEST DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZA. Jeżeli jakiś cep, palant zrani ją, to pokonam ponad 2K km i zabije gnoja. Tylko tak, żeby nie wiedziała. Skąd wiem, że to moja BRATNIA DUSZYCZKA? Znamy się 7 lat, prawie osiem. To jest jedyna osoba, wiem zabrzmi to w ciul strasznie słabo, ale to jedyna osoba, która powie mi cokolwiek, nie musi mówić, że ma to zostać między nami, ale za cholerę nie potrafię, nie chcę, nie czuję takiej potrzeby mówienia o tym komukolwiek innemu.
|
|
 |
|
Jestem 20-latką, zwykłą sprzątaczką. Leniwym kawałkiem zła, który obrósł w skorupę złości i braku wiary w lepsze jutro. Wypłukałam się z uczuć i emocji. Wszystko jest przesiąknięte fałszem. Każdy uśmiech udawany. To już nie ja. Mnie już nie ma. Jestem resztą człowieka. Gdyby ktoś chciał sprawdzić co we mnie jest? Na pozór zwykła młoda kobieta, jednak bez duszy i emocjonalnego gówna.
|
|
|
|