 |
|
Czego się boję .? Ciebie , to znaczy siebie bez Ciebie .
|
|
 |
|
Kochać kogoś - znaczy widzieć w nim cuda dla innych niedostrzegalne . ♥
|
|
 |
|
W nocy wszystko wydaje się banalne i proste do osiągnięcia . -.-
|
|
 |
|
A może nie chodzi o romantyczne gesty .? Być może romantyczność naprawdę jest przereklamowana i zbędna . Może tak naprawdę chodzi o to , aby mieć pewność , że On jest , będzie i nie odejdzie z byle powodu ... Że można na Niego liczyć . Polegać na Nim . Czuć się bezpiecznie w znaczeniu psychicznym i fizycznym .
|
|
 |
http://www.youtube.com/watch?v=s6b33PTbGxk BRITNEY , zawsze ją kochałam od dziecka, zawsze wywołuje u mnie pozytywne emocje , lubie jej słuchać lubie na nią patrzeć, dobry głos, dobra buźka , NAJLEPSZA i Ona może siebie nazywać gwiazdą ;))
|
|
 |
|
to żadna szlachta, nawet nie zaścianek ,więc czemu do głowy MAMY TAK NAJEBANE
|
|
 |
|
skąd się u nas wzięło to zmanierowanie
|
|
 |
|
idę idę idę idę idę na wyprawę
|
|
 |
|
choroba. coś na 'm'. najpierw odczuwasz lekkie trzepotanie w żołądku, potem organizm odmawia snu, mózg zaczyna funkcjonować z zacięciami. na koniec atakuje serce. kiedy zaproponowali mi leki, odmówiłam. posyłając Mu uśmiech, wiedziałam, że chcę to pogłębiać, chcę się w tym zatracać, chcę na to oszaleć. i mogę na to umrzeć.
|
|
 |
|
znajomy usiadł tuż obok zaczynając nawijkę. - słuchaj, bez ściem. odpowiadasz szczerze na pytania, zrozumiano? - skinęłam jedynie głową, wytężając słuch. - nie skończyło się zwykłym pożegnaniem? - rzucił na początek. - nie. - burknęłam zaciskając dłonie. - i po chuju nie wiem co zrobić. - dodałam, na co uśmiechnął się tylko, dając do zrozumienia, że zamierza dobić mnie jeszcze bardziej. - co czujesz? - wzruszyłam ramionami. nachylił się do mojego ucha. ostatni wydech, ostatnie słowa. - zależy Mu. cholernie Mu zależy.
|
|
 |
|
Desperate, I will crawl. Waiting for so long. No love, there is no love. /Breaking Benjamin
|
|
 |
|
od pewnego czasu próbuje o tym nie myśleć , jakoś się z tym pogodzić , tylko że czasami to wraca , niestety nie da się tak puścić tego koło dupy , w ogóle wymazać i chuj nie było , bo to on był zawsze przy mnie jak coś się działo , to on jako jedyny z chłopaków płakał razem ze mną ... i niestety nie moge dalej pisać bo tylko się rozkleje , a to w tym momencie jest mi niepotrzebne
|
|
|
|