 |
|
I tylko tęsknie. I tylko czekam.
Blade przebiśniegi na wietrze, deptane przez zegar / Buka
|
|
 |
|
Wiesz, życie było kiedyś piękne, ja wiem, że to chwila,
co pęknie na wietrze jak bańka z mydła. / Buka
|
|
 |
|
Nadzieja to nie dziwka, nie wystawię jej do wiatru.
|
|
 |
|
Dzisiaj sram na diabła i ukryte detale - łykam łyżeczką szczęście jak los położy mi na talerz.
|
|
 |
|
Nawet w ciemnej dupie noszę różowe okulary.
|
|
 |
|
I nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć
|
|
 |
|
Nie będę Cię przepraszać, pewnie zrobię to znów
|
|
 |
|
Mówisz o zdradzie, choć nigdy nie czułeś jej pod skórą
|
|
 |
|
Może w dźwiękach ekstaz ta droga była kręta,
ale wiesz jak jest, nie łatwo nie pamiętać
|
|
 |
|
Mamy własne filmy, urywają się jak taśmy
|
|
 |
|
Gdy najlepsze słowo to to niewypowiedziane
|
|
 |
|
Nie mów, że nie potrafię, chociaż zawsze ktoś wątpi
|
|
|
|