 |
|
zaraz nie będzie szans z nią na ten taniec, ruskiego szampana wypijesz z kolegami w bramie, a mogła zatańczyć dla Ciebie specjalnie, nie w Mazowszu, a na rurce, centralnie, zawsze chciałeś mieć taką, ale bałeś się zacząć, podejść i zagaić jakoś, a jak przyszła do Ciebie i dzwoniła domofonem, Ty spałeś na rzucie najebany jak worek
|
|
 |
|
nie śpij, bo Cię z niej okradną, a jak na Ciebie jest szansą wyjątkowo ładną i dosyć łatwą, jak ją podkręcisz pójdzie na gruby hardcore, nie śpij
|
|
 |
|
wybacz, ale niepotrzebnie nie wpierdalam się w taniec
|
|
 |
|
nie śpię, nie śpię, bo moje sny bywają niebezpieczne, nieprzespane dni i noce bezsenne
|
|
 |
|
nie ma czasu na relaks, jeszcze będzie czas zobacz, najwyższa pora brać się w garść, nikt nie przyniesie Ci szans na tacy
|
|
 |
|
Nie gapię się na niego już tak obsesyjnie.
|
|
 |
|
Jak nisko trzeb upaść, aby powiedzieć sobie "dość"?
|
|
 |
|
Sama rozwalam swój świat.
Ten, który od jakiegoś czasu tak usilnie próbowałam pozbierać do kupy.
Nie stanęłam jeszcze na nogi,
a już sama zdążyłam pociągnąć się do ziemi.
Może nie jestem wystarczająco silna?
|
|
 |
|
Tak cholernie ciężko zrezygnować z czegoś,
co się kocha!
Ale co zrobić, jeśli to ściąga nas w dół?
Spadać dalej?
Poddać się?
Czy uparcie walczyć do ostatku swoich sił,
by później upaść z wyczerpania?
|
|
 |
|
Kochaj mnie mimo wszystko. Po prostu kochaj, ot tak.
|
|
 |
|
Nie napiszesz, bo nawet nie wiesz ile radości sprawiłby mi sms od Ciebie.
|
|
 |
|
Najgorsze są wieczory pełne samotności. Wtedy dopada nas ból istnienia dla nikogo.
|
|
|
|