 |
|
przepraszam za dziś, wczoraj, jutro przepraszam za zawsze i nigdy. / koffi
|
|
 |
|
bo kiedy ledwie się pozbieram znów czekam kiedy to zrobisz.
|
|
 |
|
i chociaż wiem że kłamiesz, znów nie mam sił by się bronić.
|
|
 |
|
pierdole tych, którzy robią na złość nam, a Ty nie wierz we wszystko co ci powiedział ktoś tam
|
|
 |
|
pokaż swoją twarz, jak ją masz
|
|
 |
|
today is a new day, so smile.
|
|
 |
|
nie mam tyle wódki, żeby to zrozumieć.
|
|
 |
|
nie, nie mam okresu, po prostu jesteś idiotą.
|
|
 |
|
nie mów mi, że już nic nie czujesz, bo gdybym ściągnęła koszulkę i pozwoliła Ci odpiąć stanik, byłbyś w siódmym niebie, skarbie .
|
|
 |
|
w każdej rodzinie zdarza się niekiedy, że coś zakłóca normalny tryb życia. Ot, chociażby pobyt taty w sanatorium lub wyjazd służbowy mamy. W takich trudnych okresach musisz poświęcić część wolnego czasu i wziąć nieco więcej obowiązków na swe barki, by w domu nie rozpanoszył się bałagan. Utrzymanie ładu w Twoim własnym królestwie to wówczas za mało. Trzeba podjąć jeszcze inne zadania. Na przykład zmywanie..
|
|
 |
|
podejdę do Ciebie i wydłubię Ci oczy skalpelem.. chociaż Cię nienawidzę, to pokocham Twój ból, szmato. / glassdream
|
|
|
|