 |
|
Ok, musimy cofnąć się w czasie
Kiedy muzyka nas jednoczyła
I nie było ciosów poniżej pasa i dziwek,
Czemu wszyscy maja obsesje?
Pieniędzmi nie kupisz szczęścia
Czujesz to?
Płacimy dzisiaj miłością
|
|
 |
|
Chłopcy, chodźcie i powiedzcie czego chcecie
|
|
 |
|
Brudny, brudny, brudny, brudny, brudny frajerze
Myślisz, ze nie mogę zranić jak ty, ty skurwysynu.
|
|
 |
|
Boom Boom, poślij mi piwo
Żadnych słit drinków, tutaj jestem kolesiem
Zwijam, zwijam, zwijam kasę jak jakiś alfons
|
|
 |
|
Mogę robić to jak brat
Robić to jak koleś
Łapię swoje krocze, mogę nosić czapkę nisko tak jak ty
|
|
 |
|
Tupię, tupię.. przybyłam
Zapuśćcie bita, paskudna twarz
Dlaczego gapisz się na mnie?
Lecę, lecę, lecę, lecę przez niebo
Moim statkiem kosmicznym
Tej nocy jestem kosmitką
|
|
 |
|
Muzyka mnie unosi,
Czuje że mogę dotknąć nieba.
|
|
 |
|
Robię to dla,
Tylko dla dreszczyku emocji.
Mam ta wysokość, gdzie się to czuje,
Ten ruch zabiera mnie powyżej Słońca,
|
|
 |
|
Wiem ze za chwile zejde na ziemie,
Doświadczenie którego nie możesz zignorować.
Ale coś z tego rytmu mnie uzależnia,
Podejdz tu i przypatrz się.
|
|
 |
|
Jestem wyluzowany
i każdy wie
wysiadam z pociągu
kochanie to prawda
jestem jak Idea
bawię się z twoim mózgiem
więc ja nie śpie ja drzemie
Nie gram w gry
więc nie bywam zmieszany nie
bo ty przegrasz YEAH!
teraz skacz
i cofnij
jak wóz tonika
|
|
 |
|
Pewnego dnia zrozumiesz
Wszystkie Boga plany
I co zrobił z tobą
Oh, ale może pewnego dnia odetchniesz
I w końcu zobaczysz
Zobaczysz to w swoim dziecku
|
|
|
|