 |
|
Pomóż mi, gdy jestem na dole
Podnieś mnie z ziemi
Naucz mnie odróżniać dobro od zła
Pomóż mi stać się silną
|
|
 |
|
stąpałam z nogi na nogę czekając pod sklepem na kumpelę. nuciłam pod nosem kawałek EWS 'Dotknąć Cię' wydobywający się z głośnika komórki. po słowach 'chociaż jesteś tak daleko' poczułam dłonie na biodrach. przeniosłam spojrzenie w dół, a moją uwagę od razu przykuła jakże znajoma bransoletka, którą zawsze miał zaczepioną na nadgarstku. - już nie jestem daleko. - wyszeptał mi do ucha.
|
|
 |
|
Z rana obudziła się z wielkim bólem głowy i wyrzutami sumienia...Nie chciała go tak ostro potraktować i stracić to kurwa wszystko! o co tyle walczyła...
|
|
 |
|
chyba za nim tęsknię. chyba mnie pojebało. .
|
|
 |
|
Nigdy nie zapomnij, że byłaś przy nim szczęśliwa. Niech tych wspomnień nie przyćmi teraz nienawiść, która i tak jest udawana, bo najchętniej w akcie dzikiej desperacji wróciłaby do niego dając mu tyle szans ile będzie potrzeba żeby w końcu było dobrze. Lepiej cierpieć z przyspieszonym biciem serca, niż nie cierpieć i być wypranym z przeszłości./
|
|
 |
|
To już minęło, te czasy, ten luz ♥
|
|
 |
|
dziwne uczucie, zasypiając i budząc się mając na myśli jedną osobę .
|
|
 |
|
dobiją słowami, pogrążą w rozpaczy Nie pomogą wstać Choćbyś umierał Wczoraj, tak dziś Wciąż ci sami, zakłamani To samo okrutne szydzenie Ci sami Fałszywi przyjaciele...
|
|
 |
|
poznając się z nimi, jego polubiłam bardziej niż pozostałych, nie wiem czym się tak naprawdę wyróżniał ale mój wzrok nie odstępował mu kroku. był tak cholernie kochany, słodki i ten jego uśmiech, który utkwił mi w pamięci, wplątując się w codzienne myśli..
|
|
 |
|
wiele razy powtarzał , że mnie kiedyś zabije - gdyby miał odrobinę skurwysyństwa we krwi już dawno bym nie żyła.
|
|
|
|