 |
|
- ile idziesz do domu?
- hm. dwie piosenki i trzy myśli o nim .
|
|
 |
|
bełkotał coś na zasadzie, że cały świat upadł do jej stóp, że gdyby chciała mógłby.
Osunął się z jej barków, chwyciła go w pół nie chcąc jego zderzenia z betonem.
Uśmiechnął się zadowolony, zaśmiał... poczuła zapach tequili i whisky.
Pocałuj mnie - szepnął zachrypnięty od zimnych trunków, w powietrzu unosił się zapach
jego wody kolońskiej. Dobranoc - powiedziała tracąc szansę na ostatni pocałunek.
|
|
 |
|
klęknąłby przed nią tylko gdyby
musiał zawiązać buta, w żadnych
innych okolicznościach więcej.
|
|
 |
|
zapłaczesz kiedyś pijanymi łzami.
|
|
 |
|
przyprze do ściany w mocnym uścisku, krępując
swymi dłońmi Twoje drobne dłonie zacznie zwycięsko
całować, schodząc miękkimi ustami na szyję - każda
z nas tego czasem potrzebuje.
|
|
 |
|
Marzyła o tym, żeby pofrunąć, żeby uciec jak najdalej stąd. Miała już dosyć problemów i tego przereklamowanego świata.
|
|
 |
|
do doskonałości brakuje Ci tylko mnie
|
|
 |
|
blady róż na mych paznokciach, a
za nimi wspomnienie twojej sączącej
się krwi. nie to nie masochizm.
|
|
 |
|
wiedział co puścił wolno, nie pozwolił by wróciło. "to" kochało.
|
|
 |
|
na 10 facetów, 11 to durnie xD
|
|
 |
|
Lubię niekonwencjonalność, brak ograniczeń i nieprzewidywalność. Ty zawsze postępujesz według reguł, zabierasz mi wolność i jesteś taki zwyczajny.
|
|
 |
|
mogłam Cię uprzedzić, że nie jestem zwyczajna
|
|
|
|