 |
|
Nazwałeś mnie swoim słońcem. Ale tak nie jest. Słońce będzie zawsze, ja nie.
|
|
 |
|
nie sądziłam, że kiedyś tak cholernie zapragnę miłości do Ciebie
|
|
 |
|
Jest lipiec, nie ma go, jest on, jest inaczej. Jest lepiej?
|
|
 |
|
moja myśl, o tym że jestem zakochana, była chwilowym błędem systemu
|
|
 |
|
kawał skurwiela. kawał skurwiela, który nigdy nie będzie mój.
|
|
 |
|
Jeśli miałabym wybrać jedno miejsce,
w których szczęście osiąga maksimum,
bezapelacyjnie wskazałabym na Jego ramiona.
|
|
 |
|
papierosy z twoich ust smakowały lepiej,
krew pulsowała w skroniach i wybuchałam histerią kłamstw z mojej głowy.
|
|
 |
|
Czasami zapominam o najprostszych zasadach,
mogę rozkochać każdego, a sama zakochuję się w najgorszych draniach.
|
|
 |
|
było w twoim uśmiechu coś z najlepszego mężczyzny na świecie
i nie mówię, że nie chciałabym być Twoja.
|
|
 |
|
w tej chwili potrzebuje faceta. nie chcę blondyna z niebieskimi oczami. chcę tego często nieogarniętego bruneta z czekoladowymi oczami. chcę? nie, nie chcę. potrzebuję.
|
|
 |
|
intrygujesz mnie. nie znam Cię osobiście, ale robisz to jak nikt inny.
|
|
|
|