 |
|
Rzuciłem wszystko na stół w grze o marzenia, jestem szaleńcem w którym jeszcze tli się nadzieja.
|
|
 |
|
I teraz gdy już wiesz że on nie jest tym kim chcesz, czy wierzysz w miłość?!
|
|
 |
|
Są tacy którym z zasady ręki nie podaje!
|
|
 |
|
W moim innym świecie możemy gadać do rana i rozumiesz mnie bezsprzecznie i jemy wspólne śniadania i należysz do mnie choć to nie kwestia posiadania i czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas.
|
|
 |
|
Szukasz sensacji? Coś Ci powiem.
Że już praktycznie umarłem jako człowiek. Co ze zdrowiem? Nikt nie myślał..
Przeżyłem śmierć kliniczną która po mnie przyszła.
|
|
 |
|
Jak pije to, bo się lubię znieczulić.
Jak żyje to tak by nie oszczędzać skóry.
Jak zginę to ze wspomnieniami z tych ulic.
|
|
 |
|
Wiesz.. nie różnimy się zbytnio.
Idziemy po swoje tylko z inną używką.
|
|
 |
|
Jeżeli wszyscy żyją tak, jak musi każdy.
A każdy inny jest tępiony jak wirus.
Możecie poduszkami mi obłożyć ściany,
i wymontować klamki, i zamknąć wśród świrów.
|
|
 |
|
o wszystkim i o niczym piszę pięć po pierwszej, pewnie po to żebyś mówił, że to kiepskie, ale jebać Cię, do wszystkich co widzieli mnie na dnie, TAM JUŻ NIE MA MNIE
|
|
 |
|
tamten z tą, tamta z nim, a ja znowu solo, flaszkę w dłoń, blanta w pysk, czerwone Marlboro
|
|
 |
|
dziś mam dziewięć żyć i mam siedem dych na wieczór, kupię szlugi, pewnie flachę i spróbuję znów nie zapić się, nic nowego, powiesz chciałbym nic tam nie czuć
|
|
 |
|
Ty lepiej się jebnij w ten łeb, potem klęknij i weź
|
|
|
|