 |
|
Brakuje mi prądu - znów. Jestem rozładowany przez miejską dżunglę. Licznik wskazuję miłości minimum, paliwa potrzebuję, bo inaczej umrę.
|
|
 |
|
W jedno zlewa się dzień i noc, myślami jestem daleko stąd, między planetami.
|
|
 |
|
Znał wczoraj i dziś, tylko jutra unikał.
|
|
 |
|
Wokół mnie tylu ludzi - chciałbym widzieć lepszy świat,
chciałbym zabrać ich do góry.
Powiedz,
jak wiele mogę im dać?
|
|
 |
|
Tak naprawdę w życiu liczy się tylko to, by ludzie których kochasz byli obok ciebie, byli szczęśliwi i zdrowi, a cała reszta to bańka mydlana...
|
|
 |
|
"Mężczyzna, który jest ci przeznaczonym, przyjdzie do ciebie bez żadnej magii.
(...)Przyjdzie i zostanie, choćbyś próbowała go odpędzić po tysiąckroć. Zaś taki, którego musisz siłą przywoływać, z pewnością nie jest tym twoim. Więc przyzywanie go nie przyniesie ci szczęścia, tylko ból."
|
|
 |
|
Nerwobóle mam gdy odczuję na skórze, zazdrość patologiczną bo nie mam jej w naturze.
|
|
 |
|
Nie sądziłam, że właśnie Ty potrafiłbyś wywołać tyle smutku w moich oczach..
|
|
 |
|
Speszony diabeł stał i czuł, jak straszna jest dobroć.
|
|
 |
|
(...) przeszłość na szczęście w ogóle nie istnieje, nie ma jej, jest tylko świat zapamiętany, ten, który przechowujemy w sobie.
|
|
 |
|
z nadzieją, że na pech znajdziesz w końcu odtrutkę
|
|
 |
|
ile hipokryzji w nas, a ile skrajności, który to już raz lecą dobrego początki, ciągle gubisz wątki odkładając je na jutro, założenia, cele, kurwa znowu pudło, czasem bardzo trudno zacząć wszystko od nowa, zwalasz na alkohol, stresy to typowe, otwórz swoją głowę idź z dziewczyną na spacer zamiast wpierdalać się...
|
|
|
|