 |
|
nie liczę, że zrozumiesz, czemu rano mnie nie ma. może ćwiczę na dwa fronty, mam wyrzuty sumienia
|
|
 |
|
mała, czuję, że przekminiasz, jaki z nami będzie finał, najpierw będziesz mnie przeklinać, później będziesz to przeżywać
|
|
 |
|
wyjdę z domu i zajebię się do zgonu, a wśród retrospektyw ujrzę ciebie, gdy schodzisz do dołu
|
|
 |
|
zadzwonię w nocy, pijany w trupa i brzmię jak gość, co naprawdę już upadł, raz proszę tylko nie kłóćmy się wreszcie, po prostu żyjmy osobno i łapmy szczęście
|
|
 |
|
chodźmy się kochać, mówisz, a ja nie muszę nigdzie iść bo kocham Cię tu i teraz
|
|
 |
|
Człowiek jest do wszystkiego w stanie przywyknąć. Wytrzymuje ból, zrywa kontakt, zaczyna, zapomina, zdarza mu się zaprzepaścić największe namiętności. Ale czasami wystarczy byle głupstwo by się przekonać, że te drzwi tak naprawdę nigdy nie zostały zamknięte na klucz.
|
|
 |
|
Pamiętacie pierwszą miłość? Ja swoją przeżyłam w Bydgoszczy. Teraz wiem, że pierwsza miłość jest przereklamowana. Zawsze najbardziej liczy się ta aktualna.
|
|
 |
|
Żebym ja potrafiła mówić tak, jak myślę.
|
|
 |
|
Jestem klasyczną choleryczką. Taką, co wybucha i gaśnie, i potem w ogóle nie wie, o co chodziło.
|
|
 |
|
Są trzy etapy miłości. Pierwszy etap polega na "Fajnie że jesteś dla mnie" drugi etap miłości polega na "Dobrze, że jesteśmy razem" i jest trzeci etap miłości, który polega na "Dobrze, że jestem dla Ciebie" i to jest prawdziwa miłość.
|
|
 |
|
Przyznam - nie kocham Go, ale ma w sobie coś takiego, co pociąga mnie tak, że sama nie potrafię tego zrozumieć.
|
|
 |
|
Gdybym miała papierosy, to bym się o parapet oparła. I zastygła w listopadowej mgle.
Ale nie palę.
|
|
|
|