 |
|
poznać daj mi milion imion i barw, wyobrażam sobie białe róże, czerwień ust i uczuć żar to pomnażam razy smutek gorycz nostalgię i żal, wynik? : katar, kaszel, bóle
|
|
 |
|
nie pytam ich "jak leci?" wiem że lecą śmiało w chuja, pierdolę je, nie obchodzą mnie, mam swój na życie patent
|
|
 |
|
ja lecę na grubo z rapem, nie wódą, wszystkim tym sukom gram na uczuciach
|
|
 |
|
ona czuje się bezpiecznie, jakbym ją zamknął w sejfie. bo choć kończy się powietrze, cieszy się, że jestem tu. wie, że w niej jestem i wie, że w niej będę, bo zrobiłem dla niej więcej niż niejeden chuj
|
|
 |
|
liczą się czyny nie chęci, w naszym przypadku słowa to czyny, jedyny wyjątek to gdy po melanżu obiecuję, że jeszcze się zobaczymy
|
|
 |
|
twarze z tamtych lat rozpłynęły się jak tamte dni i gdy wracam do domu sam, nie czeka na mnie nikt
|
|
 |
|
zawsze było dużo wódki, między nimi dużo kłótni
|
|
 |
|
the optimist believes we live in the best possible world the pessimist fears this is true. - Frederick Chilton, Hannibal 3
|
|
 |
|
Kiedy nie masz już siły, wyobraź sobie że patrzy na ciebie osoba, która w ciebie nie wierzyła.
|
|
 |
|
Za kilkanaście lat przypomnę sobie o tym blogu, wejdę na niego i wszystkie wspomnienia wrócą...
|
|
 |
|
Chcę pogadać jak kiedyś. Bo rozmawialiśmy kiedyś o wszystkim.
|
|
 |
|
Mamo, choć raz bądź ze mnie dumna!
|
|
|
|