 |
|
Oddalało się. I oddalało. Wszystko oddalało się od niego. Chciał tylko być przez kogoś kochany. Chciał tylko w kimś się zakochać. Lecz nie potrafił się kontrolować. Ze strachu przed skrzywdzeniem ukochanych osób zdecydował się nikogo nie obdarzać uczuciem.. I z czasem wyrósł na potwora.
|
|
 |
|
Pochyliła się nad nim, dotknęła go, poczuł na twarzy muśnięcie jej włosów pachnących bzem i agrestem i wiedział nagle, że nigdy nie zapomni tego zapachu, tego miękkiego dotyku, wiedział, że nigdy już nie będzie mógł porównać ich z innym zapachem i innym dotykiem. Pocałowała go, a on zrozumiał, że nigdy już nie będzie pragnął innych ust niż te jej, mięciutkie i wilgotne, słodkie od pomadki.
|
|
 |
|
To niemożliwe, aby przestać płakać, kiedy traci się coś, czego nie można zastąpić. Czekanie boli. Zapomnienie boli.
|
|
 |
|
Zawsze jest ten przyszły tydzień, przyszły miesiąc, przyszłe kiedykolwiek.
|
|
 |
|
Bądź szczęśliwy z nią, dla siebie.
|
|
 |
|
A kiedy spojrzę na jej twarz - twarz, którą znam lepiej niż własną - wiem, że znaczyłem dla niej równie wiele, a może i więcej. Co dla mnie z kolei znaczy o wiele więcej, niż kiedykolwiek zdołałbym wytłumaczyć.
|
|
 |
|
Przedwcześnie pozbawiona złudzeń, rzygam na sztuczność uczuć.
|
|
 |
|
pewne sytuacje pokazały mi, jaki naprawdę jesteś. nas już nie ma, a tak na prawdę przyzwyczajenie nie pozwala mi normalnie żyć. próbuje ze mną walczyć, a ja próbuję z nim wygrać. świat wywrócił mi się do góry nogami, nie wiem czy jestem na tyle silna, by walczyć i się od Ciebie całkowicie uwolnić, zapomnieć...ale czy da radę zapomnieć? odciąć się? przecież Ty jesteś człowiekiem, który nie pozwala mi na życie bez Twojej osoby. ciągle dajesz o sobie znak, ciągle próbujesz poruszyć mój czuły punkt. błagam Cię-odejdź.
|
|
 |
|
Nie ma takiej siły, która nas rozdzieli, przełamie los, nie ma takiej siły, która nas odmieni, powtarzaj to.
|
|
 |
|
Chodź tu, rozerwij mnie na pół. Może jednak mam coś w środku.
|
|
 |
|
Wpuść mnie do siebie nawet, gdy bez zapowiedzi przyjdę Tobie na myśl.
|
|
|
|