 |
|
przykro widzieć smutek w czyichś oczach.
|
|
 |
|
-knock! knock! -who's there? -me. i kill you. // ?
|
|
 |
|
niech mnie ktoś zaskoczy. niech mi ktoś powie coś, co mnie kurwa zdziwi, bo zapomniałam jaki jest sens słowa 'zaskakujące'.
|
|
 |
|
Odeszła ! - I co ? - I już nie wróciła... - A on ? - On ma już inną, a o niej zapomniał. Bo była jedną z wielu.
|
|
 |
|
- ćsii.. słyszysz ? coś jakby drapie o drzwi.
- nie przejmuj się, to moja miłość. zamknęłam kurwę w łazience, bo mnie drażniła.
|
|
 |
|
Pożycz mi płuca, bo moje się zapadły
Możesz pomyśleć też o butach, moje się już zdarły
Pożycz mi oczy, ja nie widzę już nic
Pożycz mi nogi, moje nie mają już siły iść
Pożycz serce, moje wciąż bije, ale to kamień
Pożycz rozsądek, ja wciąż czuje się jak błazen
Pożycz wiedzę, ja nic nie wiem do dzisiaj
Uszy też daj, w moich tylko głucha cisza - pożyczaj
Wiem, że oddam, nie wiem kiedy, przepraszam
Wiem, że się nie poddam, nawet kiedy się wywracam
Działam na Twoich częściach zastępczych, pożycz dłonie
Włożę w nie długopis i napiszę wersy do niej
Pożycz dystans, ja często tracę nerwy
Pożycz swój czas, ja pozamieniam go w litery
Wiedz jedno - jeśli 'my' to wspólnie
Oddam Ci wszystko, długów żadnych nie masz u mnie. / Eldo.
|
|
 |
|
- cholera! siku mi się chce! - no to idź się wysikaj. - oj nie chce mi się. // neast
|
|
 |
|
nie ma to jak zapieprzać 3 razy z góry na dół i za każdym razem zapominać po co się zeszło. // neast
|
|
 |
|
hala późnym wieczorem? kozioł, kozioł, dwutakt, rzut, kosz. nagle z prawego rogu rozległy się pojedyncze brawa. cholera, nie wiedziałam, że tam jest. stanął na środku sali. wyglądał pięknie i przerażająco za razem. bałam się. strasznie się bałam. - nie wiedziałam, że tam jesteś. - powiedziałam wracając do gry, aby nie okazać strachu. - niezła jesteś. -proszę?! - w sensie że w koszykówkę. -och jakiś Ty uprzejmy. - włożyłam w to najwięcej jadu ile byłam w stanie. - ale rzut masz do dupy. - spadaj. - pokaże Ci. podszedł do mnie wolnym, ale pewnym krokiem, staną za mną i wplótł swoje palce w moje. - zobacz, kolana ugięte, a tu ma być kąt prosty. ręka luźno w nadgarstku i hop! piłka trafiła idealnie w kosz. nagle obrócił mnie twarzą do siebie, przywarł do mnie całym ciałem. chyba zobaczył przerażenie w moich oczach bo powiedział z iskierkami w oczach - nie bój się. nigdy w życiu nie zrobie Ci krzywdy. - jasne. każdy tak mówił. uśmiechając się rzucił - ale ja nie jestem każdy. // neast
|
|
 |
|
Będę walczył ... o wszystko co jest dla mnie ważne i nie ważne jest że ktoś będzie chciał żebym się wyjebał ... musi się udać, a jeżeli nie to cóż, będę wiedział że próbowałem
|
|
|
|