głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bittersweet2

namiastka szczęścia

aluch dodano: 6 maja 2010

namiastka szczęścia ;)

dziękuję Ci. też mam taką nadzieję. nawet nie wiesz jak bardzo czekam na taki moment. pozdrawiam   . teksty abstracion dodał komentarz: dziękuję Ci. też mam taką nadzieję. nawet nie wiesz jak bardzo czekam na taki moment. pozdrawiam ;*. do wpisu 6 maja 2010
siedziała na brzegu łóżka z papierosem w ręku. jej źrenice rozszerzały się coraz bardziej. łzy spływały po jej policzkach z coraz większą częstotliwością. chwyciła do jednej z dłoni szpilki  do drugiej butelkę taniego wina i boso wybiegła z mieszkania. noc była pochmurna. zbierało się na deszcz. usiadła na krawężniku ulicy i zaczęła pić czerwone wino prosto z butelki. ocierając rozmazaną szminkę z ust  końcem rękawa  usłyszała cichy szept. doskonale znała ten głos. obróciła delikatnie głowę. zaciskając wargę spojrzała na ciemną postać  doskonale znając te rysy. nie potrafiła powstrzymać łez. starała się nie dać mu tej perfidnej satysfakcji  ale nie umiała zapanować nad sercem. podszedł do Niej szyderczo się uśmiechając. wyczuła powiew zakłamania w powietrzu. zobaczyła w Jego oczach przeszywającą je nienawiść. mierząc ją wzorkiem odszedł. przepełniony satysfakcją szedł dumnym krokiem. a ona siedziała sama na środku ulicy błagając Boga o to  aby potrafiła go znienawidzić.

abstracion dodano: 6 maja 2010

siedziała na brzegu łóżka z papierosem w ręku. jej źrenice rozszerzały się coraz bardziej. łzy spływały po jej policzkach z coraz większą częstotliwością. chwyciła do jednej z dłoni szpilki, do drugiej butelkę taniego wina i boso wybiegła z mieszkania. noc była pochmurna. zbierało się na deszcz. usiadła na krawężniku ulicy i zaczęła pić czerwone wino prosto z butelki. ocierając rozmazaną szminkę z ust, końcem rękawa, usłyszała cichy szept. doskonale znała ten głos. obróciła delikatnie głowę. zaciskając wargę spojrzała na ciemną postać, doskonale znając te rysy. nie potrafiła powstrzymać łez. starała się nie dać mu tej perfidnej satysfakcji, ale nie umiała zapanować nad sercem. podszedł do Niej szyderczo się uśmiechając. wyczuła powiew zakłamania w powietrzu. zobaczyła w Jego oczach przeszywającą je nienawiść. mierząc ją wzorkiem odszedł. przepełniony satysfakcją szedł dumnym krokiem. a ona siedziała sama na środku ulicy błagając Boga o to, aby potrafiła go znienawidzić.

chciałabym umieć Cię znienawidzić. nawet nie wiesz ile bym dała  żeby moje źrenice zamiast łzami przepełniały się nienawiścią. chcę palić papierosy o poranku z myślą o tym jaki jesteś podły  a nie z myślą o tym jak bardzo mnie zraniłeś.

abstracion dodano: 6 maja 2010

chciałabym umieć Cię znienawidzić. nawet nie wiesz ile bym dała, żeby moje źrenice zamiast łzami przepełniały się nienawiścią. chcę palić papierosy o poranku z myślą o tym jaki jesteś podły, a nie z myślą o tym jak bardzo mnie zraniłeś.

piszę o tym co się ze mną dzieję. dokładnie. wpisy z ostatnich minut ... piszę je dosłownie zalewając się łzami. wszystko jest oparte na tym co przeżywam. opisują moją sytuację. ja po prostu piszę o moich uczuciach  życiu. bardzo się cieszę  że o tym czytasz. nawet nie wiesz jak wiele dla mnie znaczy fakt  że mogę się tym z Wami dzielić. taki mi jest o wiele lepiej. dziękuję Ci za komentarz. teksty abstracion dodał komentarz: piszę o tym co się ze mną dzieję. dokładnie. wpisy z ostatnich minut ... piszę je dosłownie zalewając się łzami. wszystko jest oparte na tym co przeżywam. opisują moją sytuację. ja po prostu piszę o moich uczuciach, życiu. bardzo się cieszę, że o tym czytasz. nawet nie wiesz jak wiele dla mnie znaczy fakt, że mogę się tym z Wami dzielić. taki mi jest o wiele lepiej. dziękuję Ci za komentarz. do wpisu 6 maja 2010
nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. moja podświadomość jest zbyt prymitywna  aby przeanalizować te wszystkie irracjonalne zagrania mojego serca i Twojej bezpośredniości. wylałam przez Ciebie hektolitry łez. zapomniałam bo tak mi wypadało. zaczęłam funkcjonować. z niedowierzaniem zaczęłam się uśmiechać. właśnie wtedy musiałeś wrócić. nie po to  aby znowu łgać jak kochasz. wróciłeś po to  aby znowu mnie zranić i dać powód do nieszczęścia. nie wiem  jaki jest w tym Twój cel. nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak jesteś nieczuły  a  Twoje serce beznamiętne. nie mam ochoty po raz kolejny przeżywać najgorszych nocy w moim życiu. wszystkich łez  każdego z wypalonych papierosów podczas siedzenia na parapecie nad ranem. Twoja bezwzględność jest okrutna  a Ty jesteś zwykłym sukinsynem na którym zależy mi po raz kolejny stanowczo za bardzo  aby Cię znienawidzić.

abstracion dodano: 6 maja 2010

nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. moja podświadomość jest zbyt prymitywna, aby przeanalizować te wszystkie irracjonalne zagrania mojego serca i Twojej bezpośredniości. wylałam przez Ciebie hektolitry łez. zapomniałam bo tak mi wypadało. zaczęłam funkcjonować. z niedowierzaniem zaczęłam się uśmiechać. właśnie wtedy musiałeś wrócić. nie po to, aby znowu łgać jak kochasz. wróciłeś po to, aby znowu mnie zranić i dać powód do nieszczęścia. nie wiem, jaki jest w tym Twój cel. nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak jesteś nieczuły, a Twoje serce beznamiętne. nie mam ochoty po raz kolejny przeżywać najgorszych nocy w moim życiu. wszystkich łez, każdego z wypalonych papierosów podczas siedzenia na parapecie nad ranem. Twoja bezwzględność jest okrutna, a Ty jesteś zwykłym sukinsynem na którym zależy mi po raz kolejny stanowczo za bardzo, aby Cię znienawidzić.

wbiegła do domu. wybuchając spazmatycznym płaczem  zaczęła się krztusić z niedowierzania. nareszcie była w miejscu gdzie nikt nie pouczał jej łez  a ona mogła dać upust emocjom. zapaliła papierosa i kucnęła w przedpokoju kręcąc głową z niedowierzaniem. zalewała się po raz kolejny łzami  których twórcą był mężczyzna za którego gotowa była skoczyć w ogień.

abstracion dodano: 6 maja 2010

wbiegła do domu. wybuchając spazmatycznym płaczem, zaczęła się krztusić z niedowierzania. nareszcie była w miejscu gdzie nikt nie pouczał jej łez, a ona mogła dać upust emocjom. zapaliła papierosa i kucnęła w przedpokoju kręcąc głową z niedowierzaniem. zalewała się po raz kolejny łzami, których twórcą był mężczyzna za którego gotowa była skoczyć w ogień.

dziękuję Ci za te wszystkie słowa  które mi napisałaś. fakt  że ktoś ma o mnie takie a nie inne zdanie wiele dla mnie znaczy. dziękuję Ci. a co sytuacji o której pisałam  to uległa znacznej zmianie   niestety na gorsze. cieszę się  że chociaż Tobie udało się z niej dobrze wybrnąć. pozdrawiam. teksty abstracion dodał komentarz: dziękuję Ci za te wszystkie słowa, które mi napisałaś. fakt, że ktoś ma o mnie takie a nie inne zdanie wiele dla mnie znaczy. dziękuję Ci. a co sytuacji o której pisałam, to uległa znacznej zmianie - niestety na gorsze. cieszę się, że chociaż Tobie udało się z niej dobrze wybrnąć. pozdrawiam. do wpisu 6 maja 2010
Mam ochotę tak delikatnie Cię dotknąć  żebyś poczuł tę zmysłowość i namiętność.

manquer dodano: 5 maja 2010

Mam ochotę tak delikatnie Cię dotknąć, żebyś poczuł tę zmysłowość i namiętność.

i cholernie ciągle czegoś boję się .. tylko czego ?

slooneczkoo dodano: 5 maja 2010

i cholernie ciągle czegoś boję się .. tylko czego ?

Nie wiem czy wiesz jak to jest kląć gdy przechodzisz tuż obok  a jednocześnie cieszyć się  że cię widzę. Nie wiem czy wiesz jak na ciebie reaguję  a raczej moje serce   wbrew mojej woli  bo ja nie czuję nic poza wściekłością. Nie chcę do ciebie czuć tego co czuję bo to mnie rozdziera na części  to boli i sprawia  że kojarzy mi się z tobą milion rzeczy i tęsknię za tobą nie posiadając cię. Nie wiem czy wiesz jak to jest kochać i wiedzieć  że ta osoba nie ma o tym zielonego pojęcia.

aluch dodano: 5 maja 2010

Nie wiem czy wiesz jak to jest kląć gdy przechodzisz tuż obok, a jednocześnie cieszyć się, że cię widzę. Nie wiem czy wiesz jak na ciebie reaguję, a raczej moje serce - wbrew mojej woli, bo ja nie czuję nic poza wściekłością. Nie chcę do ciebie czuć tego co czuję bo to mnie rozdziera na części, to boli i sprawia, że kojarzy mi się z tobą milion rzeczy i tęsknię za tobą nie posiadając cię. Nie wiem czy wiesz jak to jest kochać i wiedzieć, że ta osoba nie ma o tym zielonego pojęcia.

Kiedy nie możesz kochać bez ograniczeń  to nie jest miłość.

manquer dodano: 5 maja 2010

Kiedy nie możesz kochać bez ograniczeń, to nie jest miłość.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć