 |
|
wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu.
|
|
 |
|
myśl, że 'nie warto' dochodzi do nas, zdecydowani za późno. zbyt daleko się zagalopowaliśmy, aby teraz się wycofać. brniemy w coś, w co nie powinniśmy. dążymy do celów, które nie są warte poświęcenia. kochamy ludzi, którzy na to nie zasługują. zbyt późno, nasza podświadomość wysyła nam sygnały, że popełniamy jeden z życiowych błędów. w dodatku, tych których już nie zdołamy cofnąć.
|
|
 |
|
staram się naprawić to, co tak naprawdę nie jest zepsute. tracę, bo przedwcześnie uznaję coś za stracone. piję zimne kakao, bo boję się, że poparzę usta. nie przyznaję się do miłości, bo w nią nie wierzę. nawet, kiedy jestem zakochana.
|
|
 |
|
bo tak szczerze to nie wiem co się dzieje. mam takie huśtawki nastroju. jak narkoman.
|
|
 |
|
I znów nie potrafię określić czego tak naprawdę chcę i co jest dla mnie najlepsze .. czy konsekwentne pożegnanie się z życiem przeszłością, czy życie nadzieją, że nasza wspólna przeszłość stanie się jeszcze teraźniejszością i przyszłością ..
|
|
 |
|
Seksowny nastrój singielki.
|
|
 |
|
bo ja potrzebuję mieć jedną część siebie którą znam tylko ja. nikt o niej nie wie. nikt nawet się nie domyśla kim jest ta cząstka mnie. / doosiia
|
|
 |
|
Należysz do mnie w nieokreślonym czasie. Czemu.? Mogę Cię zobaczyć tylko w szkole lub jak mi się poszczęści to na mieście. Ale najbardziej lubię oglądać twoje zdjęcia. Wtedy możesz być do mojej dyspozycji 24 na dobę ./doominaa
|
|
|
|