 |
|
ta błoga świadomość wolności. wiesz, że nareszcie żyjesz życiem, nie kimś innym. możesz do woli uśmiechać się do każdego napotkanego Ci mężczyzny, bez obaw, że zostanie zrobiona Ci awantura z podejrzeniem o zdradę.
|
|
 |
|
mam ochotę wystawić Ci język, jak rozwydrzone kilkuletnie dziecko w ramach sprzeciwu, kiedy zaczynasz się ze mną droczyć, że prawdziwa miłość nie istnieje.
|
|
 |
|
nie wiem co we mnie wstąpiło, ale uśmiecham się do przechodniów, jak obłąkana. nie jestem w stanie powstrzymać moich unoszących się ku górze kącików ust. rozpiera mnie wewnętrznie emanująca radość. takie moje mini absurdalne szczęście. bez przyczyn. bez powodów ku niemu.
|
|
 |
|
alkohol niszczy - po alkoholu, pomimo wszystko, tego co się stało, tego co mi zrobiłeś i jak potraktowałeś, po alkoholu mam ochotę żebyś mnie przytulił, był, przez tą chwilę kiedy jestem pijana umiem sobie wyobrazić, że Ty jesteś inny, a ja przy Tobie czuję się bezpieczna...
|
|
 |
|
Pszemko: mena masz? Aluch: jak se narysuje chyba xd
|
|
 |
|
wielu facetów mi się podoba. kilkunastu mnie kręci. na widok kilku, zapiera mi dech w piersiach. w paru podoba mi się ich niezwykła osobowość, a w kilku innych, zabójcze spojrzenie. jednak kochać, mogę tylko tego jednego. i nie wiedzieć czemu, ale padło na Ciebie.
|
|
 |
|
po prostu musisz pozwolić, by sny sprawiły, byś pamiętał, że nic, naprawdę nic nie pomoże, jeśli Ty nie pomożesz dziś miłości ..
|
|
 |
|
tylko spróbuj uczynić gest nim uwierzysz, że nic nie warto robić..
|
|
 |
|
a to obłędne koło, ciągle łączy nas z sobą.
|
|
 |
|
nie tęsknię, ale fajnie będzie jak znów przyjdziesz..
|
|
 |
|
bo tego układu nie miał prawa nikt zniszczyć.. `
|
|
 |
|
nareszcie znalazłam w sobie siłę, aby ściągnąć to przeurocze grafitti, narysowane specjalnie dla mnie, której powiesiłam tuż nad moim łóżkiem z trzęsącymi się wtedy z podekscytowania dłońmi.
|
|
|
|