 |
|
, postanowiłam sobie, ze już nigdy więcej . nigdy więcej zerknięć w jego stronę . nigdy więcej odwzajemnienia jego uśmiechu . nigdy więcej dania mu do zrozumienia, że cokolwiek czuje . nigdy więcej czekania na jego słowa . nigdy więcej słuchania ich . trwałam w tym przez całe samotne pół dnia . aż do momentu wejścia tam . aż do momentu, gdy poczułam zapach jego koszuli . moje postanowienia zaczęły maleć, kruszyć się, topnieć, a ja w końcu zupełnie z nich odarta, wiedziałam, że zbliża się kolejny przypływ bezsilności wobec niego . moja kolejna porażka i powód do bólu .
|
|
 |
|
, wpatruję się w Twoje zdjęcie a po policzkach ciekną mi łzy . widzisz co ze mną zrobiłeś ? przez Ciebie nie jestem w stanie normalnie funkcjonować . jadąc w autobusie przyglądam się każdej osobie, czy przypadkiem to nie Ty idziesz chodnikiem . szukam Cie w śród uczniów mojej szkoły, chociaż Ty jesteś z innej . i nawet kiedy wiem, że nie będzie Cie na hali, na której zobaczyłam Cie po raz pierwszy i widuję raz na dwa tygodnie, wpatruję się w Twoje miejsce z nadzieją, że tam się pojawisz . widzisz ? Kocham Cie idioto ! Kocham, chociaż nawet nie znam .
|
|
 |
|
, jestem chora, ale to nic. pójdę do szkoły, tylko dlatego żeby Ciebie zobaczyć i to nic że się rozchoruje bardziej, że będę musiała siedzieć na najgorszych poniedziałkowych lekcjach, ale Cię zobaczę .
|
|
 |
|
` to wszystko jest do dupy , ta cała miłość i w ogóle wszystko co z nią związane . nienawidzę uczucia rozczarowania kiedy wiem , że nie mogę być z Tobą . mimo że już kiedyś byliśmy razem , nadal czuje to co wtedy i choć minęło tyle czasu nie potrafię o Tobie zapomnieć . Chciałabym znów móc czuć twój zapach , ciepło oraz słyszeć twój głos . Kocham cie i to już nigdy się nie zmieni .
|
|
 |
|
- Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ? - Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje .
|
|
 |
|
` są momenty gdy uśmiechasz się do świata, bo wiesz, że możesz wszystko .
|
|
 |
|
, wymyślasz milion powodów dlaczego go tak bardzo nienawidzisz, ale i tak między Twoimi oddechami słychać jeszcze cichutkie westchnienia miłości ...
|
|
 |
|
, wiesz ? ona Cie kochała, byłeś dla niej numerem jeden . tym cholernym oczkiem w głowie . jej chłopczykiem bez wad, za którego oddała by życie . jednak idealny chłopczyk okazał się fałszywym dupkiem, który korzystając z pierwszej lepszej okazji poszedł do innej . nie zastanawiając się nad tym co ona będzie czuła, że ból wyżre jej serce . a ona myślała że to wszystko przez nią .
|
|
 |
|
, pojawiasz sie .. znikaaszz .. magia kurwa, magiaa .
|
|
 |
|
, i ta cholerna tęsknota w rozmiarze XXL .
|
|
 |
|
, czasem jest po prostu źle . i tyle bym Ci chciała wtedy powiedzieć, tak mocno przytulić, ukoić w Tobie mój strach którego przecież we mnie za dużo jak na przeciętnego człowieka .
|
|
 |
|
, nieodwzajemniona miłość po prostu ją niszczyła, odbierała szansę na normalne ułożenie sobie życia . a zarazem gdzieś w głębi duszy wciąż tliła się głupia nadzieja .
|
|
|
|