 |
|
Dobrze jak ludzie w związku się czasami kłócą. Lepsze to niż obojętność, niż machnięcie ręką na problemy i udawanie, że nic się nie dzieję. Gdy się kłócicie to znaczy, że obojgu Wam zależy, że to wszystko jeszcze ma dla Was sens i próbujecie naprawić to co po drodze się pierdoli.
|
|
 |
zawsze musisz przypominać o sobie, kiedy jest mi już lepiej bez Ciebie? kiedy nie czekam na smsa, zawsze musisz pisać? kiedy zaczynam o Tobie zapominać, musisz się chcieć ze mną spotkać? co Nam to da? przecież Nas już nie ma, przecież My już nigdy nie będziemy razem. bolą te słowa wypowiadane z moich ust? przecież to Ty je wypowiedziałeś jako pierwszy. zapomniałeś? ja mówiłam, że żadnych powrotów nie ma.. zapamiętaj, zrozum, wypierdalaj. / samowystarczalna
|
|
 |
To koniec zabiliśmy w sobie wszystko To koniec mogliśmy więcej Przykro... / happysad ♥
|
|
 |
nie potrafię się z Tobą pożegnać. zacznijmy od tego, że nawet nie wiem jak. nie umiem też tego zrobić, co więcej nie chcę się z Tobą rozstać. to tak cholernie boli. przed oczami wciąż mam retrospekcje tych dobrych jak i tych złych momentów. żałuje tych złych wyborów, wiem, że czasem mogłam zachować się inaczej, dopiero po stracie sobie to uświadamiamy. zaczynam się nienawidzić, że postępowałam tak, a nie inaczej. byłam niekiedy niemiła, chamska, wredna, i strasznie cierpię z tego powodu. choć ani przez sekundę nie przestałam Cię kochać i mam nadzieję, że to było dla Ciebie oczywiste. mogłam dać z siebie więcej, mogłam bardziej się starać. przepraszam, że byłam taką idiotką. - nessuno
|
|
 |
|
- . Widzisz jej spojrzenie? Przesiąknięte jest smutkiem, tęsknotą i czymś, czego pragnie ponad wszystko, coś czego nigdy nie będzie miała .
|
|
 |
mija czas, a ja z każdym kolejnym dniem uświadamiam sobie jak bardzo Cię nienawidzę za to co ze mną zrobiłeś. nie chcę już nawet przebywać w miejscach, w których bywasz. nie tu nie chodzi o to, że Cię unikam. ja po prostu nie chcę, aby znowu wspomnienia wróciły. nie mam czasu na sentymenty.. / samowystarczalna
|
|
 |
dzisiaj mijając Cię na ulicy czuję obrzydzenie. spoglądając w Twoje oczy czuję nienawiść, choć kiedyś tak bardzo je kochałam. patrzę na Ciebie, jak idziesz - z uśmiechem na twarzy, pewnością siebie i głową podniesioną ku górze. ale mimo wszystko znałam Cię lepiej niż te wszystkie laski na ulicy, które się za Tobą oglądają - ja widzę w Tobie rówież strach. ogromne tchórzostwo, które nie pozwala Ci spojrzeć mi w oczy. widzę mężczynę, który charakterem przypomina dzieciaka. rozpieszczonego, bogatego dupka, który myśli, że na wszystko może sobie pozwolić. przechodzę obok, mierząc Cię z góry na dół, a Ty jak przestraszony kundel odwracasz głowę w drugą stronę. i nie, to nie jest wstyd - bo Ty nie wiesz co to słowo oznacza. to po prostu strach- zawsze bałeś się uczuć. / veriolla
|
|
 |
i nie przypominaj więcej, że nas nagli czas, ja ciągle wracam, choć mówię, że ostatni raz.
|
|
 |
Jego oczy - były jedynymi, w które chciałam patrzeć. Jego śnieżnobiały uśmiech - uwielbiałam świadomość, że to dzięki mnie gości na twarzy. Jego ramiona - to one miały być dla mnie ochroną i w nie miałam wtulać się wieczorami, również wtedy kiedy było mi w życiu źle. Jego usta - miały być dla mnie i tylko dla mnie już do końca życia. Jego dłonie - to one miały prowadzić mnie już zawsze.. / samowystarczalna
|
|
|
|