 |
|
Tymczasem, uśmiechamy się do siebie bardzo sympatycznie, dusząc na wylocie czułe spierdalaj.
|
|
 |
|
Kiedy cię kochałam, chciałam zacałować każdy milimetr twojego ciała.
Chciałam żywić się twoim oddechem. Chciałam codziennie umierać w twoich ramionach.
Chciałam żyć wiecznie w twoich oczach, dłoniach i pamięci.
Chciałam być kroplą potu spływającą po twoim obojczyku. Zabłąkaną rzęsą.
Pieprzykiem na karku. Każdym twoim przebudzeniem.
- A teraz?
- Teraz nie pamiętam już nawet jak smakują twoje usta
|
|
 |
|
Za dużo sobie wyobrażam.? Być może Ale wiesz miło byłoby usłyszeć, że jednak coś dla Ciebie znaczyłam
|
|
 |
|
a najgorsza jest świadomość, że mogło się nam udać.
|
|
 |
|
Mój język na twej szyi jest szybszy niż Twój puls
|
|
 |
|
Nawet nie potrafię Cię znienawidzić, nie potrafię być obojętna, twarda jak kamień. Nie potrafię przejść obok i nie mieć nawet jednej myśli w głowie o Tobie.
|
|
 |
|
Wróć na chwilę, na kilka minut ... bądź, żebym znów była taka szczęśliwa jak kiedyś.
|
|
 |
|
Przyznaję, nie radzę sobie z samotnością, z tęsknotą, z cholernym poczuciem, że On nigdy nie będzie mój, że na zawsze pozostanę dla Niego nikim.
|
|
 |
|
może jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję razem wypić za szczęście, które jeszcze nadejdzie!
|
|
 |
|
No błagam Cię nie rób mi złudnych nadziei.
|
|
 |
|
Pokazałam Ci, że potrafię czekać. Choć każdego dnia przeżywałam najgorszy horror mego życia, a Ty nic sobie z tego nie zrobiłeś. Tylko dałeś mi tę pieprzoną nadzieję, która trwa we mnie i odejść nie chce.
|
|
 |
|
Spójrz w lustro. Co widzisz? Ja Ci powiem co powinnaś. Powinnaś widzieć dziewczynę, przed którą świat stoi otworem, która nie boi się walczyć o swoje pragnienia, i która każdego dnia smaruje chleb marzeniami. Twoim odbiciem powinien być ktoś kto się nie poddaję, dla kogo słowa 'nie da się', to tylko 'wymaga więcej czasu'. Uwierz, ten obraz zmarnowanego człowieka nie powinien być Tobą!
|
|
|
|