 |
|
mężczyzna jest zazdrosny o swoją kobietę,
gdy zdaje sobie sprawę, że ktoś inny mógłby traktować ją lepiej.
|
|
 |
|
I nie wyobrażam sobie teraz, że ktokolwiek mógłby zająć twoje miejsce.. Nie wyobrażam sobie mówić do kogoś innego "Kocham Cie", całować inne usta, wtulać się w inne ramiona..
|
|
 |
|
Tysiące słów wypowiedzianych nad miarę spowodowały, że uczucia stały się bardziej wyraziste i zaintonowane, ale też bolesne i zbyt dosadne. Wcześniej nie brałem tego pod uwagę i rzucałem słowami jak nożami, bez przejmowania się konsekwencjami i tym czy kogoś to boli, nikt nawet nie potrafił mi się przeciwstawić i powiedzieć kiedy popełniam błąd i tracę kontakt z bliskimi. Nareszcie wystąpiła z szeregu ona. Moja nimfa, która zawładnęła moim umysłem. Przerwała mój niepotrzebny potok słów, ale w nieodpowiednim momencie. Krzyczała, płakała a ja pomimo tego, ze widziałem jak jej emocje są ustawione na krawędzi i pojedynczo z niej spadają to kontynuowałem swoją idiotyczną zagrywkę próbując wyładować złość. I chociaż serce mi się łamało na setki kawałków, gdy łzy spływały po jej policzkach to chciałem udawać twardego, nie widząc że właśnie ta chwila zaważyła na wielu czynnikach, zbyt ważnych by wszystko utrzymać w neutralnej formie. Właśnie w tej chwili coś nieodwracalnie pękło.
|
|
 |
|
nie szanuję dziewczyn, które przypierdalają się do zajętych chłopaków. /59sekund
|
|
 |
|
Mogłabyś znów stanąć w moim progu i bezwstydnie wykrzyczeć czego pragniesz i czego ci brakuje. Mogłabyś również wejść ubrudzona swoimi farbami w jednej ręce trzymając pędzel a w drugiej butelkę dobrej whisky. Podszedłbym do ciebie i mocno do siebie przytulił po czym pocałował delikatnie w czoło splatając przy tym nasze dłonie. Wciągnąłbym cię do mieszkania, kurwa, przecież to mieszkanie jest również twoje, wyprowadzka niczego nie zmieniła. Mała, ty wciąż masz klucz, więc nie rozumiem dlaczego nadal nie widzę cię przy kominku z książką w ręku i położonej obok kawie? Dlaczego skazujesz mnie na wieczne czekanie i trzymasz mnie w niepewności? Przyjdź, usiądź, przykryje cię kocem i zrobię gorące kakao, ty podasz mi płytę pezeta, muzyka emocjonalna a ja później usiądę we fotelu obok. Porozmawiajmy, o tym jak ciężko jest zapomnieć, o tym jak ludzie popełniają błędy i jak samotność utwierdza nas w poczuciu własnej bezwartościowości. Porozmawiajmy o nas i naszej miłości. Trwajmy.
|
|
 |
|
Kocham Cię najmocniej na świecie mój żuczku! :* Karol ♥
|
|
 |
|
Znaleźć człowieka, z którym można porozmawiać nie wysłuchując banałów, konowałów, idiotyzmów cwaniackich, łgarstw, fałszywych zapewnień, tanich sprośności lub specjalistycznych bełkotów "fachowca", dla którego branżowe wykształcenie plus umiejętność trzymania widelca jest całą jego kulturą, kogoś bez płaskostopia mózgowego i bez lizusowskiej mentalności
- to znaleźć skarb. /59sekund
|
|
 |
|
Nie tęsknisz do końca za Nim samym. Tęsknisz bardziej za tym jak było. Tęsknisz za sms'ami na dobranoc, do których się przyzwyczaiłaś. Tęsknisz za tym, by ktoś zapytał jak Ci minął dzień. Tęsknisz za tym, że zawsze starał się wywołać uśmiech na Twojej twarzy. Przytakujesz, prawda? To dodam jeszcze jedno. Tęsknisz za tym, by być komuś potrzebna, za tym by Twoja osoba zajmowała myśli kogoś, za tym by w końcu być dla kogoś ważna. /59sekund
|
|
|
|