 |
|
Boję się, że zawsze będę tylko czyimś powiernikiem,
przyjacielem czy bratem, że nigdy nie będę dla nikogo całym światem.
|
|
 |
|
"bez Ciebie cicho w mym świecie szaro, nie chcę już, proszę wróć.."
|
|
 |
|
Czuje strach. To strach przed utratą. Tak, boje się, cholernie boje się, że Cie stracę. Każda noc spędzona bez Ciebie przynosi milion myśli. Czuje się jak ta ślepa kura, której trafiło się ziarno. Jak to jest? Uczucie, że jesteś dla mnie za dobra, że zasługujesz na kogoś lepszego. Wiesz, że dla Ciebie ćwiczę, aby moje ciało było dla Ciebie atrakcyjne? dla Ciebie uczę się nocami, abyś nie musiała się za mnie wstydzić w towarzystwie? dla Ciebie robię tyle rzeczy, o których normalnie bym nie pomyślał. Wiesz, bo tak naprawdę to ja wciąż nie dowierzam. Przepraszam, jeśli to Cie zaboli, ale wciąż nie dowierzam, że udało Ci się mnie pokochać. Wątpię w Twoje uczucia. Przez tyle czasu ludzie uświadamiali mnie, że miłość nie jest dla mnie, dlatego ciężko jest mi się zmienić. Uwierz, że robię wszystko co mogę. Dla Ciebie.
|
|
 |
|
wiem co to miłość i widziałem jak upada
|
|
 |
|
Utwierdza w przekonaniu, że dranie to tak mają..
|
|
 |
|
To zabawne jak człowiek może stać się bliski dla drugiego. Opiszę Ci mojego brata. Jest w moim wieku, trochę wyższy, bardziej wysportowany. Interesuje go każdy mój dzień. Nie zliczę ile razy pomógł mi już w ciężkich momentach. Razem przeżyliśmy już więcej, niż nie jedna osoba w całym życiu. To z nim rozmawiam o studiach, o tym, co będę robić w życiu, o moich problemach miłosnych i wszystkich innych sprawach, które normalnie ukryłbym w sercu. Za nim poszedłbym w ogień, bez namysłu stanął w obronie nie zważając na konsekwencje. Podczas upadku podał pomocną dłoń by jak najszybciej stanął na nogi i znów mógł iść dalej ze mną po wygraną. I chociaż pochodzi od innej matki i innego ojca, to dla mnie jest bratem i tak też go traktuje.
|
|
 |
|
Ile jestem dla Ciebie wart? Co czujesz, gdy czule całuję Twoją szyję, po czym szeptam do ucha te dwa słowa? O czym myślisz, gdy leżąc na łóżku, milcząc wpatrujemy się w siebie? Czy czujesz ten cholerny ból jak ja, kiedy kolejny raz musimy się pożegnać? Powiedz mi. Jestem wygłodzony. Nakarm mnie swoimi słowami, obecnością i uśmiechem.
|
|
 |
|
To życie mnie przerasta, nie radzę sobie z problemami. Naprawię jeden, spierdoli się drugi, i historia się powtarza. Sensu nie widzę w tym wszystkim, lecz jeszcze trwam. Pragnę odejść, ale nie potrafię tak po prostu zostawić tych, których kocham.
|
|
 |
|
bo jeśli żyć tu bez ciebie, to ja już nie chcę żyć.
|
|
 |
|
na błędach uczymy się tylko wtedy, kiedy zaczynają boleć
|
|
 |
|
bo najtrudniej jest skończyć, zapomnieć i zacząć od nowa. koniec często jest nagły, zapominanie może trwać całe życie, a nowego początku może po prostu nie być.
|
|
 |
|
to właśnie z Nim chcę się budzić , wtulona w jego ramiona , na polu , po ostrym melanżu . chcę trzymać go za rękę, patrzeć z nim w gwiazdy , gdyby przypadkowo się obudził przez moje dawanie mu buziaków. potrzebuję tego uczucia. potrzebuję Jego . Kocham Go.
|
|
|
|