 |
|
Może się udać nam
jeśli nie, to po prostu zostanę tu całkiem sam
|
|
 |
|
Mówili mi, że nie zmieni się nic
że będę jednym z wielu przeciętnych szczyli
dziś widzą, że jestem w drodze na szczyt
i przepraszają mnie, że we mnie nie wierzyli
|
|
 |
|
jeśli będzie okazja wylecieć w pizdu
to skorzystam z niej, bo nie trzyma mnie już nic tu
|
|
 |
|
chcę się gdzieś ukryć przed światem, zapomnieć o całym złu jakie mnie spotyka i na nowo uwierzyć, że życie ma sens.
|
|
 |
|
Wiem jak to jest co rano budzić się i myśleć, ze ten dzień dobije mnie
|
|
 |
|
Bo nawet jeśli niebo spłonie nade mną
Miasta zaleje ciemność, ja wiem jedno
Każdy z Was prowadzi mnie przez piekło
Do końca naszych dni musisz zostać, ze mną
|
|
 |
|
chciałam by był. zawsze. tylko tyle.
|
|
 |
|
nie chciałam zrezygnować z cierpienia.
|
|
 |
|
Wszędzie chamstwo, kłamstwo, fałsz się szerzy
A prawdy nie widać i dlatego trzeba w nią wierzyć
|
|
 |
|
czasem nie możesz już nic zrobić. musisz się poddać i przyjąć to, co dał Ci los.
|
|
 |
|
najbardziej się bałam, że znowu zostanę sama. właśnie to się stało.
|
|
 |
|
Jak każdy mój koleżka, mam masę złych nawyków
To normalka w miejscu, w którym kitrasz na prawników
Wpośród zgiełku i krzyków, fejków i tanich chwytów
Szukamy peklu, by nie skończyć z łapą w nocniku
|
|
|
|