 |
|
Komplikujesz mi życie, ale mimo wszystko fajnie, że jesteś.
|
|
 |
|
Uczucia to słabość, a serce to narząd upadku.
|
|
 |
|
W moim śnie jesteś całym moim życiem , lecz w moim życiu jesteś tylko moim snem.
|
|
 |
|
Mówi się, że najpiękniejsze chwile nigdy nie wrócą. Wrócą. Wrócą w snach, w marzeniach, w tęsknocie. Będą szły w parze ze łzami.
|
|
 |
|
ot tak błądzi w mojej wyobraźni, a jego imię przemyka, gdzieś pomiędzy milionem codziennych słów. widzę go na nowo, w myślach, wspomnieniach, i wciąż zerkam na tych kilka zdjęć, na których trzyma mnie na rękach i całuje w policzek, czy też kłóci się, po czym ściska z całej siły i nie chce puścić, gdzie droczy się ze mną i łaskocze przy wszystkich, i tych, gdzie trzyma mnie za rękę, obiecując nie puścić jej już nigdy więcej. wiesz, chyba cały czas go potrzebuję, wciąż, jak tych codziennych promieni słońca idąc do szkoły, jak tego chłodnego powiewu wiatru muskającego policzki, podczas nocnych spacerów, wciąż tak samo, takiego jaki był, jakiego kochałam i jakiego go miałam, wciąż Jego. / endoftime.
|
|
 |
|
tęsknię i to tak bardzo boli, ale ten ból jest dowodem na to, że jesteś częścią mojego życia.
|
|
 |
|
zawsze kiedy trzeba nie ma Cię w moim życiu .
|
|
 |
|
przez wszystkie te tysiąclecia ludziom nie udało się rozgryźć zagadki , jaką jest miłość . na ile jest sprawą ciała , a na ile umysłu ? ile w niej przypadku , a ile przeznaczenia ? dlaczego związki doskonałe się rozpadają , a te pozornie niemożliwe trwają w najlepsze ? ludzie nie znaleźli odpowiedzi na te pytania i ja też ich nie znam . miłość po prostu jest , albo jej nie ma.
|
|
 |
|
" Każdy, kto czyta, miał to przynajmniej raz w życiu. Zamykasz książkę, przesuwasz dłonią po okładce, patrzysz na nią jeszcze raz i wiesz, że nawet jeśli nigdy już do niej nie wrócisz, zostanie w Tobie to coś. To nieuchwytne i nienazwane coś, które zamieszka w sercu i wspomnieniach i sprawi, że jakiś aspekt tego świata będzie widziany już inaczej."
|
|
 |
|
Tu leże ja.Obok moje serce wyrwane z głębi,siłą. A tak bardzo boli.
|
|
 |
|
zdaję sobie sprawę z tego, że nie będę wstanie pozbiera kawałków swojego serca i złączyć je w całość, będzie bolało i zadrapania jakie zostawiłaś będą mi towarzyszyły przez resztę życia, a wiesz dlaczego? bo pomimo tego, że traktujesz mnie jak śmiecia, pomiatasz mną i moimi uczuciami, ranisz moje serce, rozrywając je na strzępy ja cie kocham, tak cholernie kocham, tego nie zmienisz chociażbyś stawała na rękach, rzęsach czy chuj wie co jeszcze byś wymyśliła, bo to jest prawdziwa miłość maleńka i nic na to nie poradzisz, ani ty, ani ja ale ktoś kiedyś na pewno tylko, że to już nie będzie to samo.
|
|
 |
|
a może by tak spróbować o nią zawalczyć jeszcze raz? co mi szkodzi? nic nie stracę, najwyżej zyskam albo znowu zostanę z niczym. Standard.
|
|
|
|