 |
|
prawdopodobnie już nigdy nie odważyłabym się wejść w związek na odległość. czuć tą cholerną niepewność ale nadal musieć ufać. tyle razy chciałam Cię przeprosić za to, że nie mogę być teraz przy Tobie i pomagać w najgorszych chwilach. zawsze starałeś się nie poruszać tematu odległości i jak bardzo brak Ci uścisków, pocałunków i innych gestów świadczących o uczuciu ale ja czułam to, czułam w każdym Twoim słowie nawiązanie do tego, że już nie dajesz rady. dobrze wiemy, że to właśnie to nas zabiło. nie żadne kłótnie czy przykre słowa bo przecież prawdziwa miłość wszystko wybaczy. dziś już nie płaczę ale kurwa, mieliśmy być na zawsze mimo wszystko.
|
|
 |
|
możesz mieć we mnie żonę, ziomka i kochankę.
|
|
 |
|
Czasem się zastanawiam czy na prawdę masz mnie w dupie, czy po prostu sprawdzasz ile wytrzymam.
|
|
 |
|
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać.
|
|
 |
|
Bądź tu i teraz. Po prostu tu i po prostu teraz. Bez oczekiwań i bez obaw, bez jutra i bez wczoraj, bez utrzymywania i bez odpychania. Z pełną przytomnością – tu i teraz.
|
|
 |
|
Nie zawiedź mnie teraz, to już będzie za dużo.
|
|
 |
|
zabrał ją do siebie. dystans między nimi wciąż był spory, ale kiedy On w końcu zrozumiał, że ta dziewczyna nie jest pustą lalą, tylko naprawdę wartościową dziewczyną, przytulił ją mocno do siebie i powiedział szeptem, że już nigdy jej nie wypuści i nie pozwoli jej odejść. jej oczy w momencie się zaszkliły i w chwili kiedy wsłuchiwała się w rytm bicia Jego serca poczuła, że nic więcej jej do szczęścia nie potrzeba. czuła, że powoli On staje się jej dużą częścią życia. // n_e
|
|
 |
|
mimo, ze opowiedział jej swoją historię z przeszłości ona ją zaakceptowała i powiedziała mu, że dla niej to nie ma znaczenia, bo to już minęło, a ważniejsza jest teraźniejszość. On zgłupiał po tym co od niej usłyszał i od razu wsiadł w samochód i przyjechał do niej, bo go do niej cholernie coś przyciągało. // n_e
|
|
 |
|
Myślę, że dobrze byłoby pewnego dnia tak umrzeć. Wypić trochę sherry w letnie popołudnie, położyć się na kanapie, nie wiadomo kiedy usnąć i już więcej się nie obudzić.
|
|
|
|