 |
|
skończyło się jak zawsze: w pościeli, w bieli. /VNM
|
|
 |
|
obiecaliśmy sobie 'nigdy więcej', ale naszych fail'i częstotliwość jest wysoka jak wiele kiloherców. /VNM
|
|
 |
|
myśli błądzą po pokoju, wzrok pada na białe ściany - znów plany nie wyszły. /VNM
|
|
 |
|
ale i tak wiesz, jestem dumna z Ciebie. tak dumna, że dziś wieczorem znowu będę się wtulać w Ciebie. i wiem, że Ty kochasz gdy to robię, nawet wtedy, gdy robimy to codziennie. /VNM
|
|
 |
|
lubię Cię rozśmieszać, śmiesznie marszczysz skronie. i wiem, że to Twój afrodyzjak, w łóżku później tak strasznie płoniesz. /VNM
|
|
 |
|
nie śmiej się. wiem, że i tak jesteś dumna tak ze mnie, że wieczorem się będziesz we mnie wtulać bezwiednie. a ja kocham gdy to robisz nawet wtedy, gdy robimy to codziennie. /VNM
|
|
 |
|
lubię Cię rozśmieszać, to uwydatnia Twoje dołeczki. /VNM
|
|
 |
|
Na nic już nie liczę, niczego nie oczekuję, nie oznacza to jednak, że przestałam marzyć..
|
|
 |
|
Wiesz jak trudno jest przyznać, że się kogoś potrzebuje?
|
|
 |
|
mam wrażenie, że wszystko psuję. swoją obecnością. swoim pisaniem. nawet swoją osobą.
|
|
 |
|
Jak możesz tęsknić za kimś dla kogoś byłaś tylko wyjściem awaryjnym? Którąś z kolei opcją, gdy żaden z kumpli nie miał czasu?
|
|
 |
|
I to mnie tak cholernie zabolało.
|
|
|
|