 |
|
Luźno ubrane, trochę pijane.
|
|
 |
|
- Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie, jak psychoanalityk.
- A kim mam być?
- Moją kobietą.
|
|
 |
|
"Mała, ja nie będę się Tobie tłumaczył, bo sam tego nie żądam od Ciebie. Gdy wrócisz pijana w środku nocy, wezmę Cię, położę do łóżka, ściągnę ubranie i przykryję. Nie zapytam: 'gdzie byłaś?' ale 'czy bawiłaś się dobrze?'. Po co ja będę się pytał co robiłaś, cholera, ufam Tobie, totalnie ludzkie zaufanie. I tu zrozumiałem, że to Ty jesteś tą i że to jest miłość. Że to Ciebie spotkałem i dla Ciebie chcę walczyć."
|
|
 |
|
Życie bym oddał za to, że jesteś, że będziesz mnie głodna.
|
|
 |
|
Przerażająco martwy punkt. Jakby wszystkie złe momenty umówiły się na tę samą godzinę, przybyły dumne i pewne, że nie pozwolą wyprosić się zbyt szybko. Szukam oddechu gdzieś, powietrza szukam. Nie mogę wyjść z własnej głowy. Stoję sama na środku rozciągniętej czarnej przestrzeni. Znikam, blednę, a żadne ramiona nie próbują nadać mi koloru. Nie ma bliskości, ciepła. Potrzebuję poskładania na nowo, znalezienia brakujących elementów. Tlen mi zabrali, a każą oddychać.
|
|
 |
|
Chyba boli mnie gdzieś, po lewej stronie życia.
|
|
 |
|
Błagam, niech to nie będzie jeszcze koniec.
|
|
 |
|
I teraz chcę tylko przestać się tak czuć. To boli tak cholernie.
|
|
 |
|
Bałam się znowu zostać zraniona, i zostałam.
|
|
 |
|
Pierwszy raz od kilku lat poczułam coś takiego.
|
|
|
|