 |
|
cz.1 Czuje,że tracę resztki sił. Że się topie,zatracam w głębi chaosu jaki sama sobie zgotowałam. Gonie za marzeniami bezmyślnie wierząc,że jeśli czegoś naprawdę się w życiu pragnie to walka o to ma sens. Wmawiam sobie codziennie,że tak naprawdę wszystko zależy od nas. Od wyborów,których dokonujemy. Od ludzi z którymi przechodzimy przez kolejne etapy dojrzałości. Pogoń za samorealizacją i pieniędzmi doprowadza mnie skrajnie od stanów euforii do stanów zupełnego upodlenia. Ile trzeba stracić po drodze by móc powiedzieć kiedyś ,że w końcu ma się wszystko? Że kosztowało nas to wysiłek, zdrowie,wiele lat wyrzeczeń,ale było warto? Czy spełnianie marzeń serio ma jakiś sens? Czy budowa muru,który za każdym razem trzeba będzie odbudowywać wyższym i wyższym wraz ze wzrostem ambicji,wraz z chęcią zamaskowania poprzedniej porażki da nam radość której szukamy? Tak teraz myśle,ze każdy jest swoim własnym murarzem życia.
|
|
 |
|
Nie mogę udawać, że wszystko jest wporządku, w momencie, kiedy moje ramiona zamykają się zgarniając tym samym falę powietrza, a nie Twoje drobne ciało. Nie potrafię już czerpać z życia przyjemności, które dawała mi jedynie Twoja obecność i Twój oddech na moim policzku, tak rytmiczny i delikatny, wprawiający moje serce w stan palpitacji. Nie jestem w stanie zgromadzić wszystkich uczuć, jakie kłębią się w moim ciele tylko po to, by zamknąć je w jakiejś starej, zakurzonej skrzyni, do której nikt nie zagląda. Do dziś nie wiem jak to zrobiłaś, jedno spojrzenie, jeden gest, jeden uśmiech, a ja narodziłem się na nowo. Nie pozwól by ten dzisiejszy, nowy JA umarł, a wskrzesił się ten poprzedni, bez wiary w to, że potrafi dawać miłość. Nie umiem wyobrazić sobie świata, bez słońca, którym jesteś. Twój blask oświetla najciemniejsze zakamarki mojej duszy, do których dojścia nie mam nawet ja, a tylko Ty potrafiłaś się w nich odnaleźć. Dzień się zaczyna, a w butelce już widać dno. Umieram./mr.lonely
|
|
 |
|
Ja potrzebuję miłości. Wiesz, że moje życie nie jest kolorowe, uśmiech, który widujesz jest tylko pozorny, a śmiech często udawany. Znasz moje problemy. Silny fizycznie, lecz w środku panuje totalny chaos. Obiecałaś, że zaopiekujesz się tym poharatanym sercem. Yhym, ale to tylko słowa, a ja wciąż czekam na czyny.
|
|
 |
|
Było tak pięknie, dzień zaczynaliśmy od słodkich rozmów, myśli o Tobie wędrowały po mojej głowie przez cały dzień. Pragnęliśmy siebie w każdej wolnej chwili. Jedyne, co nas mogło ograniczyć to czas, który i tak najczęściej ignorowaliśmy leżąc razem w łóżku do samego rana, abyśmy znowu wstali niewyspani, ale mimo wszystko szczęśliwi. Bo przecież byłaś obok mnie, ja obok Ciebie i to wszystko, czego potrzebowałem. Dziś? Za dużo się nie zmieniło, nadal jesteś całym moim światem, lecz wydaje mi się, że już bez wzajemności.
|
|
 |
|
Nie chcę iść do przodu bez Ciebie, to tak jakbym prosił Boga o nowe życie, wcześniej je sobie odbierając./mr.lonely
|
|
 |
|
Miłość ciężko znaleźć od tak, ziomek.|Pih
|
|
 |
|
Gdybyś zapytał mnie czy oddam komuś siebie, to powiedziałbym nie, bo przecież w miłość nie wierzę. Tak było do czasu kiedy poznałem ciebie. Początek raj jak eden, później niezrozumienie. Może to moja wina, sam nie wiem.| 3czwarte sukcesu
|
|
 |
|
Nie nawiedzę się za moją wrażliwość .. Tyle razy już ja chciałem ominąć. Na chwile chciałbym zaginąć. Lepiej zasypia się skurwysynom.|Deobson
|
|
 |
|
Mam Cię. - powiedział podczas wygłupów.
- Głęboko w sercu czy gdzieś? - zapytała poważnie.
- ... - zamilkł, widocznie nie był pewien swoich uczuć.
Wyszedł i zostawił ją zapłakaną
|
|
 |
|
Tak własnie robią młodzi ludzie. Ciągle na coś czekają. Wydaje im sie, że życie jeszcze się nie zaczęło. Że zacznie się za tydzień, za miesiąc, ale jeszcze nie teraz. A potem nagle człowiek robi się za stary i wtedy zadaje się sobie pytanie, czym było całe to czekanie. Ale wtedy jest już za późno.
|
|
 |
|
Są takie noce, przyjacielu, kiedy świat się kończy. Świat odchodzi i zostawia nas z rozszerzonymi źrenicami i bezbronnie opuszczonymi rękoma.
|
|
 |
|
nadzieja pomaga iść naprzód.
wytrwałość-stać.
a odwaga - wracać.
|
|
|
|