 |
|
Dopijała ostatni łyk wina, mocząc się w wannie. W zatęchłym powietrzu, unosił się dym zapalonego papierosa. Szum w jej głowie zagłuszał myśli, a żyły pulsowały. Jeszcze tylko moment zawahania, i nagle wszystko ucichło. Jedno cięcie, drugie.. Szkarłatna czerwień spływająca po nadgarstku i ta cisza, wieczna cisza..
|
|
 |
|
Zapomnieć o tych, którzy nas nie kochają.
|
|
 |
|
Ja chcę wiosnę, +20 stopni, krótkie ubrania i długie spacery z przyjaciółmi ♥.
|
|
 |
|
zawsze jak mi zależy robię sobie nadzieje, doszukuję się wielkiego znaczenia w prostych słowach, usprawiedliwienia na każde Jego zachowanie, chociaż wiem, że to nie ma sensu. chociaż znam prawdę, dalej mam nadzieję.
|
|
 |
|
Nasza miłość umarła śmiercią naturalną. A podobno byliśmy nieśmiertelni.
|
|
 |
|
Zastanawiasz sie, jak ja teraz żyje? Czy wogóle wspominam Ciebie? Czy mysle o Tobie? Bo wiesz, to że ja już jestem dla Ciebie nikim nie znaczy,że Ty dla mnie jesteś. Ty nigdy nie znikniesz z mego życia, z mego serca i z mych wspomnień. Zawsze będziesz, nawet jak będę chciała pozbyć się Ciebie. To nie wyjdzie, bo wtedy będę myślała o Tobie. Czy próbowałam? Tak! Wiele razy. Ale już się poddałam, uważam,że to nie ma sensu, oszukiwac samą siebie,ze się nie kocha, ze jesteś dla mnie obojetny, że nie tęsknię wcale za Tobą, że nie pamietam tamtej nocy,ze to wszystko to było dla mnie nic, taka po prostu czysta zabawa, bez zobowiązań. NIe! Nie umiem tak myśleć, nie umiem sobie tego wmówić. Zazdroszę Ci,że Ty tak umiesz."Było miło ale się skończyło" Chciałabym nauczyć się podchodzić do zycia z takim tekstem, było by łatwiej. Nauczysz mnie tego prawda? Chociaż tak na odległośc co?[cz.1]/ctrlc
|
|
 |
|
Mimo, że każdego dnia zachwycała wyglądem, to jej oczy zdawały się być najbardziej zaszklonymi na świecie.
|
|
 |
|
Myślała, że uciekając przed miłością uniknie rozczarowania i bólu. Ze strachu przed odrzuceniem, otoczyła nawet swoje serce drutem kolczastym, tak by nikt nie mógł po nie sięgnąć. Jednak zapominając o tym co ważne i nie zważając na drogowskazy stawiane przez życie, gdzieś po drodze wybrała ślepą uliczkę. I tak - w czterech ścianach swojego pokoju, z dala od rzeczywistości, jakby zamknięta w kartonowym pudle samotności, pozwoliła, by jej serce powoli się wypaliło, wydając przy tym ostatnie tchnienie.
|
|
 |
|
bywają takie dni, kiedy wszystko potrafi doprowadzić Mnie do szału. kierowca, który nie zatrzymał się na pasach, na których przechodziłam. brak ulubionych płatków w sklepie. koniec paczki fajek. obojętność przyjaciół. nie zamknięcie drzwi przez mamę wychodzą z Mojego pokoju. brak dojazdu na planowaną imprezę. katar. no i przede wszystkim On. odwieczny problem, który dręczy nie tylko Mój umysł, ale i serce. [ yezoo ]
|
|
 |
|
nie ufam ludziom. nikomu. rodzicom. przyjaciołom. Jemu. każda z osób, jaka kiedykolwiek mogła Mnie bliżej poznać jakoś Mnie uraziła. w jakiś sposób zrobiła sobie u Mnie kreskę. nie ma kogoś, kto w pełni był w stosunku do Mnie lojalny. nie ma ludzi prawdomównych i tych, co idealnie dotrzymują tajemnic. nie ma szczerych i pomocnych. dlatego wolę wygadać się pralce. [ yezoo ]
|
|
 |
|
nie ufam ludziom. nikomu. rodzicom. przyjaciołom. Jemu. każda z osób, jaka kiedykolwiek mogła Mnie bliżej poznać jakoś Mnie uraziła. w jakiś sposób zrobiła sobie u Mnie kreskę. nie ma kogoś, kto w pełni był w stosunku do Mnie lojalny. nie ma ludzi prawdomównych i tych, co idealnie dotrzymują tajemnic. nie ma szczerych i pomocnych. dlatego wolę wygadać się pralce. [ yezoo ]
|
|
|
|