 |
|
Codziennie kilkadziesiąt razy patrze w lustro...przezywam tragedię widząc swoją twarz. Tyle bólu, tyle smutku, tyle brzydoty, tyle niewyjaśnionych spraw na niej widocznych. Czy tak powinno być? A może to tylko moje smutne oblicze po drugiej stronie lustra?
|
|
 |
|
Złość tłumiona w sobie skutecznie wyciszona przez rozmowę o książkach (:
|
|
 |
|
Czasami...często...zawsze idąc do szkoły myślę: kurwa, znowu dzień z tymi totalnymi mułami, dla których 2+2 to 5 a Kolumb to archeolog i kolejny dzień z rozwalonymi lekcjami. Błagam, nie każcie mi żałować, że przyszłam do tej szkoły.
|
|
 |
|
Szaleniec czy nie, miłość do Ciebie nigdy w nim nie umrze, zawsze będzie jego częścią, tą najsłabszą i tą dla której będzie w stanie zabić.
|
|
 |
|
Może czasami musimy trochę pocierpieć, by potem móc docenić jak pięknym uczuciem jest brak bólu
|
|
 |
|
zrozumieć siebie? misja niemożliwa.
|
|
 |
|
- Tato, jakie jest prawdopodobieństwo, że zostanę stara panną z kotem i aplikacją na karku? - Nie chce Cie martwić ale...ogromne. / ;]
|
|
 |
|
Tak to jest jak mi się szwędacz załączy. Godzina łażenia po deszczu i jedna myśl: świat jest tak porabany czy ja jestem takim nieudacznikiem? Tak tęsknie za czymś czego nie mam, za miłością.
|
|
|
|