 |
zwiewna sukienka na Jej drobnym ciele tańczyła wraz z powiewem wiatru. chłodne powietrze powoli odbierało rumieńce z Jej twarzy. dłonie zaczęły robić się coraz zimniejsze. w wyniku czego w końcu opadła z sił. usiadła na piasku, który w południe rozpala stopy do maksimum. tej nocy, było inaczej. wszystko stało się dla Niej jasne, nie miała już nic, co mogłoby Ją uszczęśliwić. straciła sens życia, co wtedy wydawało się łatwością. dziś niestety, jest jednym z powodów, dla których wciąż stawia pytanie ' dlaczego wydałaś Mnie na ten cholernie trudny świat, mamo? ' . [ yezoo ]
|
|
 |
- Odszedł? - Tak. - Na zawsze? - Nie kurwa, wyszedł po mleko, zaraz wróci.
|
|
 |
uważaj szmato, bo zrobię Ci z ryja mozaikę. [ pm ]
|
|
 |
tego kwiatu jest pół światu, a ja ostatnio trafiam na warzywa. [ pm ]
|
|
 |
- jak ty się czujesz? - do dupy, mamo. [ pm ]
|
|
 |
bo nie w tym rzecz, żeby leżeć, płakać, szlochać. ktoś Cię kocha, to Ty też się naucz kochać. [ Onar ]
|
|
 |
Mężczyzna dobrze ubrany musi dobrze rozbierać.
|
|
 |
A Ciebie koleżanko, to nie chcę znać nawet z widzenia.
|
|
 |
- co to znaczy ' epos ' ? - nie wiem, ale wydaję mi się, że to przymiotnik. [ yezoo & kumpela ]
|
|
 |
chciałabym kiedyś móc Go uściskać. umówić się na jakąś małą kawę i tak, jak dawniej znów się sobie pozwierzać. napawać się nawzajem tymi skromnie ubranymi w słowa tajemnicami, po czym wyjść i już nigdy Go nie spotkać. albo zdobyć się na odwagę i powiedzieć kumplowi, żeby Go pozdrowił. lub wybrać Jego numer i zrobić to samemu. mogłabym też pójść pod Jego drzwi, ale jestem za słaba na tą miłość. przykro Mi. [ yezoo ]
|
|
 |
Mam tak zjebane życie, jak Ty ryj.
|
|
|
|