 |
|
-uzależniłeś mnie od siebie. - to dobrze. - czemu?! - bo już zawsze bedziemy razem.
|
|
 |
|
chyba zaczynam lubieć te samotne wieczory, siedzenie w okna do późna, trzymając w ręku kubek z zimną już herbatą.
|
|
 |
|
to takie puste i niedoogarnięcia uczucie, gdy popijasz herbate łzami.
|
|
 |
|
kobieta pali gdy ma co,
pije gdy musi zapomnieć,
płacze gdy nie ma nic.
|
|
 |
|
pewnie nie raz na twym policzku
zachodziła reakcja między łzą, a deszczem.
|
|
 |
|
Drogie "przyjaciółki"! Nie kopcie mnie w dupę, gdy jestem samotna.
|
|
 |
|
zabił dobrą, wyrozumiałą mnie.
|
|
 |
|
śmiało mogę powiedzieć, że
czas bez niego przelewał się
jak wódka w żołądku.
|
|
 |
|
nie potrafię ogarnąć ile
litrów wódki, ile paczek
szlugów i ile jointów trafiło
do mojego organizmu
przez niego.
|
|
 |
|
związuje włosy, na balkonie palę fajkę, a może dwie. wypijam zimne
piwo idę próbować dawać sobie radę, idę krwawić sztucznym uśmiechem.
|
|
 |
|
uwielbiam stawać na palcach by musnąć cię moimi ustami twoje usta. uwielbiam kiedy bierzesz mnie na kolana i mówisz, że nie lubisz gdy ja fatyguję się dla ciebie.
|
|
 |
|
kocham go w niebieskiej koszulce i zielonej. kocham go w spodniach z reserved i w jego niebieskich najkach. kocham go kiedy jest wesoły. kocham go kiedy jest wkurwiony, bo odwołali trening a on jest już pod boiskiem. kocham jego bezradną minkę, kiedy mówię mu że znów pokłóciłam się mamą i że znów muszę iść spać do przyjaciółki. kocham jego niebieską bluzę, której ani razu nie miałam na sobie, kocham siedzieć w jego pomarańczowej koszulce i pisać te pierdoły.
|
|
|
|