 |
|
Tak sobie nocami myślę o mnie, o tobie, o nas...
O czym ja myślę przecież nie ma żadnych nas ;/
|
|
 |
|
Od kiedy mi się spodobałeś, nagle, zaczęłam poznawać coraz więcej Maćków...
Hmm...
|
|
 |
|
Czasem myślę,że lepiej mi jak cie nie widzę parę dni, ale to tylko złudzenie...
|
|
 |
|
Przyjaciółka powiedziała mi: Zastanów się dobrze czy chcesz, żeby on ci się podobał. Wmyślach powiedziałam nie, ale co ja na to poradzę...
|
|
 |
|
Czemu to ty zawsze jesteś uśmiechnięty a nie ja .?
|
|
 |
|
...choć ciekawe czy gdybym była " plastikiem" to on by mnie pokocham. Mam nadzieję że nie, bo nie lubię facetów, których kręcą puste laleczki.
|
|
 |
|
I ktoś próbuje mi znów wmawiać, że chłopcy nie lubią pustych plasticzków z tapetą na mordzie i pofarbowanymi, przedłużonymi włosami...
|
|
 |
|
Wracałam od koleżanki, u której rozmawiałyśmy o chłopaku, którego kocham bez wzajemności... Idąc przez taką jakby łąkę, myśląc o nim, poślizgnęłam się i przewróciłam. Zaczęło padać.! Nie miałam siły wstać i tak jakby nigdy nic pójść dalej. Nagle usłyszałam znajomy mi głos. Zastanawiałam się co on tu robi. Wołał mnie. Kiedy już podszedł powiedział - "Daj rękę pomogę Ci.!" Spojrzałam z ziemi na niego wystawiając rękę. Ujrzałam piękną twarz mojego ukochanego. Opadłam jeszcze bardziej z sił. Nie wiem jakim cudem już stałam na nogach. Miałam watę w kolanach.
On chciał puścić już moją dłoń, ale ja mu na to nie pozwoliłam. Popatrzył się na mnie i ku mojemu zdziwieniu uśmiechnął się. Stał się jeszcze piękniejszy... Ścisnął mą dłoń jeszcze mocniej i przybliżył się. Przez całą drogę do domu, rozmawiając, szliśmy za ręce...
Nagle zaczął dzwonić mój budzik i obudziłam się z wymarzonego snu... ;(
|
|
 |
|
Zawszę kiedy z tobą rozmawiam na mojej twarzy pojawia się uśmiech... Z jakiego powodu .? Bo ty się uśmiechasz...
PS. Najładniej ci do twarzy z uśmiechem ;***
|
|
 |
|
Mam parę miejsc, w których mogę cię zobaczyć.! Domyśl się dlaczego tak często je odwiedzam.!
|
|
|
|