  |
|
taka ze mnie córka świata, co świat rani na każdym kroku, co świat okłamuje i nie daje mu, w spokoju oddychać. / baajkowa
|
|
  |
|
nawet nie próbuj być dobry. jesteś stworzony do wywracania oczami, nie sprzątania pokoju i łamania naiwnych serc. / baajkowa
|
|
 |
|
na jego pojawienie się, ucichły wszelkie dźwięki. podszedł, witając mnie buziakiem, a narastające milczenie dało się odczuć już każdym skrawkiem ciała. podążając za nim na krótkie 'chodź', omiotłam ostatnim spojrzeniem tych ludzi. bliskich mi, jak mało kto, pełnych obawy w spojrzeniach, że znów podpisuję kontrakt na tortury własnego serca.
|
|
 |
|
Podziwiałam Go.Tak brat, to o Tobie. Potrafisz każdego dnia czerpać radość z życia. Z wszystkich sytuacji umiesz wyjść z honorem. Nie jesteś egoistą, czy jakimś ponurakiem. Jesteś człowiekiem towarzyskim, sympatycznym, a zarazem łatwowiernym i ufnym. Potrafisz codziennie wstawać sam, robiąc sobie śniadanie. Wytrzymujesz cholernie trudne kłótnie z ojcem. Wysłuchujesz doczepek ze strony wrogów. A dziś, poszedłeś na grób zapalając znicz i z czystym sumieniem powiedziałeś 'daj poczuć, że czuwasz, Mamo.'
|
|
 |
|
miałam być dla niego, ale nigdy mnie nie było.
|
|
 |
|
i po ponad dwóch latach znów wraca do moich wpisów jego wątek.
|
|
 |
|
uśmiecham się do ekranu komórki przy każdej wiadomości od niego. masuję dłońmi kark i piję kolejny łyk wody, z ulgą, że to w końcu coś bez procentów. jutro coś zmienię. wstanę wcześniej, posprzątam, wezmę prysznic, wypiję kawę, ogarnę uczucia. teraz? zwiążę tylko włosy w kucyk, wsuwając się pod kołdrę. słuchając odgłosów nocy będę mamrotać pod nosem prośby, by to wszystko znów nie skończyło się tak, jak wtedy.
|
|
  |
|
mam to co każdy - wnętrzności, trochę zszarganą psychikę, złamane serce. / baajkowa
|
|
  |
|
Mogliśmy ukraść auto i słuchać gwiazd i dławić się nimi.
|
|
  |
|
tak ślicznie się na mnie złościłeś, podnosząc prawą brew do góry mówiłeś, że nie powinnam z nim gadać, a następnie trzaskając drzwiami wychodziłeś. 'kocham cię i nikomu nie oddam' - myślałeś.
|
|
 |
|
Bo właśnie w nim widze, kogoś, kto mógłby być najważniejszy...
|
|
|
|